wtorek, 7 czerwca 2016

Pranie na polanie - Listki Dizolve


Dla większości z nas zbliża się sezon urlopowy. Czasami krótszy czasami dłuższy. Ale bez względu na to gdzie i na ile wyjedziemy zawsze z dziećmi zabieramy mnóstwo ubrań. Bo jak wiadomo nie od dziś dzieci się brudzą, zresztą nie tylko dzieci ;) Na niektóre plamy ratunek jest tylko jeden - szybkie pranie. Ja mam na to swój ulubiony sposób - listki Dizolve. O ich właściwościach pisałam już rok temu o tutaj. I od tamtej pory lubię je mieć pod ręką, zwłaszcza podczas wyjazdów.




Ultraskoncentrowany środek do prania, który zawiera samą "esencję" substancji piorącej. Przy czym nie zawiera żadnych wybielaczy, spulchniaczy czy sztucznych substancji. Produkt jest hipoalergiczny i jest przeznaczony do prania ubrań osób ze szczególnie wrażliwą skórą - w tym także małych dzieci. Zmieści się w każdej kosmetyczce, walizce a nawet w damskiej torebce.



Do prania wystarczy nam trochę wody, jeden listek i dwie ręce :) Jeden mały niepozorny listek wystarczy nam na jedno pranie, czy to ręczne jak w moim przypadku, czy na całą pralkę brudnych ciuszków w domu!



Listek wrzucony do wody bardzo szybko się rozpuszcza i tworzy piankę. Woda z nim jest delikatna i nie pozostawia uczucia brudnych rąk jak w przypadku proszku czy kapsułek.



Pierze się w nim bardzo dobrze, plamy szybko znikają. Nie zawiera odplamiaczy więc podobno nie odpiera trudnych plam, choć mi osobiście się nie zdarzyło aby po praniu została jakaś plama.


Warto go zabrać na wakacje, a może spodoba Wam się tak jak mi i zostanie z Wami dłużej ;)

http://www.dizolvepolska.pl/

Więcej informacji o listkach znajdziecie na stronie producenta, na facebooku lub w moim poprzednim poście :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger