poniedziałek, 5 października 2015

Uziemieni


Choroba uziemiła nas na dobre. Maluchy od 2 tygodni chore i jakoś nie może im przejść. Z najgorszym katarem zapychającym małe noski już się właściwie uporaliśmy, ale pozostał kaszel. Najgorzej gdy dzieci biegają, no a przy małych dzieciaczkach przecież to niezbyt możliwe żeby przesiedziały dłuższy czas w miejscu o wyleżeniu w ogóle nie można mówić ;) Jednak siedzenie w domu po prostu nas dobija, za oknem piękna pogoda a my nie możemy wyjść. Wczoraj nie wytrzymaliśmy i zabraliśmy maluchy na spacer, jednak aby nie biegały otrzepaliśmy oba wózki ;) Misiek mimo, że z wózka już nie korzysta to z chęcią przyjął dary losu i władował się do pojazdu, wybierając przy tym - ten większy ;) Wózek na takiego dużego szkraba to moim zdaniem przesada, ale Pani doktor kazała unikać biegania bo to nasila kaszel, więc tylko w ten sposób mogliśmy go zabrać :)


Jesień chyba dużo nie muszę mówić - cudna :) A pogoda dopisała nam jak nigdy, podładowała akumulatory... przyda się bardzo, bo oprócz dzieciaków weekend i ja rozpoczęłam chorobowo.. jak się okazało złapałam bardzo popularne zapalenie gardła i krtani. Ach niech już się skończą te choroby i wypuszczą nas na dwór ;) Dziś jednak wspominam wczorajszy spacer i wrzucanie szyszek do wody ;)
















Niunia:
kurteczka - Minoti
sukieneczka - Pepco
buty - Mrugała
apaszka - Lela Blanc
czapeczka - wyrób mamy ;)

Misiek:
kurteczka - C&A
dres - Buba
buty - NewFeel Decathlon
apaszka - wyrób mamy :)
czapeczka - wyrób mamy :)

22 komentarze:

  1. Lepiej zapakować szkraba do wózka niż miałby w taką piękną pogodę w domu siedzieć. Dużo zdrówka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy <3 Dokładnie :-) Chociaż nie wiem czy dzisiaj gorzej nie kaszlą :-(

      Usuń
  2. szkoda nie korzystać z tAkiej pogody, wypada wyjść, nawet, żeby porządnie przewietrzyć dom :).Mrugaly ślicznie się prezentują :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście naszemu mieszkaniu też przydało się porządne wietrzenie ;) A Mrugały bardzo wygodne, Niunia stabilnie trzyma w nich nóżkę :)

      Usuń
  3. Pięknie....zdjęcia bajevzne....a kaszel poinfekcyjny chyba nie jest przeciwskazaniem do spacerów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nasza Pani doktor powiedziała że z umiarem i do przedszkola Miśka nie posyłać... Mam nadzieję że szybko minie i nadrobimy spacer :-)

      Usuń
  4. Pięknie....zdjęcia bajevzne....a kaszel poinfekcyjny chyba nie jest przeciwskazaniem do spacerów

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że mimo choroby udało się Wam skorzystać z jesiennego spaceru. A śwież powietrze na pewno nie zaszkodziło. Zdrówka.
    Gdziejestbocian z nowego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :-) I lecimy oglądać nowe :-)

      Usuń
    2. Aniu, jak zdrówko Pociech?
      Donoszę, że zakupiłam płyn do czyszczenia uszek. Zaczynamy testowanie :)

      Usuń
    3. Kochana jeszcze się męczymy, prawie 4 tygodnie. Czuję się jakbym miała 2 niemowlaki w domu bo co noc do nich wstaje po kilkanaście razy :( W poniedziałek byliśmy u laryngologa, dostaliśmy nowe leki ale na razie brak po prawy...kaszel nie ustępuje.. :(

      Usuń
    4. Czekam na relację z testowania, bo też mam ochotę go kupić :)

      Usuń
  6. Świeże powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło, my też mimo przeziębienia wychodzimy trochę się przewietrzyć. Życzę zdrówka dla dzieciaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :-) Udało nam się z tym spacerem zwlaszcza, że od wczoraj pogoda gorsza więc pewnie teraz nie wyjdziemy..

      Usuń
  7. Byliśmy ostatnio w lesie. Na spacerze. Nawet muchomora. Złamanego grzyba. NIC!
    Więc zazdroszczę, że cokolwiek Wasze dzieci z leśnego runa mogły wygrzebać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to tylko kilka zdjęć, było tego znacznie więcej.. a najlepsza była sarenka ale nie zdążyłam włączyć aparatu bo przemknęła ;-)

      Usuń
  8. Ach te choróbska...dopadają każdego :( U nas podobnie! Pogoda piekna, człowiek z zatkanym nosem siedzi pod kocem... Zdrowiejcie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również zdrówka życzymy :-) U nas podobno panuje wirusowe zapalenie gardła i krtani :-(

      Usuń
  9. Oj rozumiem ten ból. Też byliśmy uziemieni mimo ładnej pogody. Dziś pierwszy dzień, gdzie nieśmiało na chwilę wyglądamy na podwórko. Zdrówka dużo. Piękne okolice! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) I również życzymy Wam zdrówka abyście nie musieli siedzieć już w domku :)

      Usuń
  10. Zdrówka, zdrówka i raz jeszcze zdrówka!!! Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger