środa, 9 września 2015

Spotkanie blogujących mam w Koszalinie

Internet to wielka przestrzeń i czasami ciężko trafić jest na wybraną osobę. Nie każdy podpisuje się imieniem, nazwiskiem, nie każdy chwali się gdzie mieszka. Już pewien czas szukałam osób z Koszalina i okolic. Skutek raczej był opłakany, aż pewnego razu trafił am na jedna mamę... mamę która akurat organizowała spotkanie ;-) I tak dzięki Milenie z bloga Cytryniaki miałam okazję uczestniczyć w moim pierwszym blogowym spotkaniu :)





Spotkanie odbyło się 5.09.2015 r. w restauracji i kawiarni Park Caffe. zorganizowały je dwie przesypatyczne mamy Milena z bloga Cytryniaki oraz Magda z bloga Ona Jedna a Ich Dwóch. Mimo, że stresowałam się przed tym spotkaniem jak nie wiem co, bo przyznam że była dla mnie to kompletna nowość i nie myślałam wcześniej aby na tego typu imprezy się wybrać. To nie było czym :) Dziewczyny spisały się na medal, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Fajne miejsce, wspaniałe atrakcje i towarzystwo wspaniałych, pełnych energii, rozgadanych i radosnych mam oraz przeuroczego i bardzo grzecznego przystojniaka Hubercika :)


















Nasze spotkanie rozpoczęło się od wykładu Agnieszki z MamaTime Coaching. Nigdy nie lubiłam brać udziału w takich grach/zabawach jaką zaproponowała nam Agnieszka na zapoznanie się. Jednak w tej było coś porywającego, ale może to i dzięki dziewczynom ;) Zabawa była tak wciągająca że wręcz za szybko się skończyło.






Następnie był mój debiut przed publicznością ;) Bo na spotkanie miałam przyjemność pojechać również jako ambasadorka marki Dizolve :)






Kolejnym punktem była prezentacja Roksany z bloga Dzwoneczkowy Raj Mamy, która przyjechała do nas z całym koszem kosmetyków Plus dla Skóry. Mogłyśmy posmarować się kremami, spryskać włosy odżywką, sprawdzić co jest w kosmetykach.










A po smacznym obiedzie przyszedł czas na spotkanie z panią dietetyk  Natalią Jasiakiewicz-Jeleń. Która pokrótce omówiła z nami tematy dotyczące diety naszych maluszków.

A na koniec żeby ciężko było nam się oderwać, był jeszcze przepyszny tort zrobiony przez Architektów tortu z Koszalin - który pofarbował nam języki ;)




6 godzin spotkania minęło mi na prawdę szybko. Do domu wróciłam naładowana pozytywną energią i mega szczęśliwa że poznałam tyle fantastycznych osób :) Teraz wiem kto siedzi po drugiej stronie komputera ;)

Zdjęcia nie oddadzą tego co działo się na miejscu, ale uwielbiam je oglądać i wspominać to spotkanie :)

Następnym razem pokażę Wam prezenty z jakimi wróciłam :) Jesteście ciekawi? :) A jeśli zachwyciły Was zdjęcia to nie śmiało powiem że na wiosnę szykuje się powtórka :) Kto chętni niech już dziś śledzi Może nad morze? - Spotkanie blogujących mam w Koszalinie

15 komentarzy:

  1. Wow! Fajne takie spotkania! Ja sie cos nie mogę nigdzie załapać ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to przyjeżdżaj na wiosnę do Koszalina :-) wejdź na stronę na FB którą podałam na końcu i bądź na bieżąco :-)

      Usuń
  2. Po zdjęciach widać, że było przemiło. :). I gratulacje - Ambasadorko - za występ :). Czekam na kolejny post :D, zawsze miło sie czyta o prezentach :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie niebawem :-) dziewczyny się po starały i puściły nas z torbami ;-)

      Usuń
  3. Zazdroszczę spotkania i podziwiam organizatorki za wykonaną pracę. A Twoja relacja jest bardzo ciekawa :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracy na pewno miały mnóstwo, bo wszystko wyszło perfekcyjnie :)

      Usuń
  4. To musi być fajne uczucie - poznać osoby, które do tej pory znało się tylko z ekranu. Niesamowite spotkanie. Gratulacje dla Organizatorek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie na prawdę niesamowite :) I to prawda super było poznać na żywo mamy, które nacodzień spotyka się po drugiej stronie monitora :)

      Usuń
  5. I nam było miło osobiście Ciebie poznać - Hubiś był zadowolony z zainteresowania tylu cioć :) No i to dzięki Tobie w ogóle dowiedziałam się o takiej ciekawej rzeczy jak listki do prania! Jeszcze nie zdążyłam wypróbować, ciągle odkładam pranie, ale jutro na mur beton odpalam pralkę i piorę z Dizolve :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję Aniu że spotkamy się na następnym spotkaniu :)

      Usuń
  6. Bardzo dobrze Ci poszło z prezentacją listków do prania :)
    Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ja też nie mogę się doczekać :-) Mogę Was zasypywać nowymi pomysłami czy jeszcze nie ochłonełyście po jednym ;-)

      Usuń
  7. Nigdy się nie spodziewałam, że przez internet można poznać... koleżanki :) Takie spotkania to z pewnością fajne doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też nie ;-) Zdecydowanie bardzo tajne doświadczenie i bardzo się cieszę że mogłam w nim uczestniczyć :-)

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger