piątek, 3 lipca 2015

Pokojowe zmiany - bezpieczeństwo przede wszystkim!



Zmiany, zmiany, zmiany... Urządzanie domu i wicie gniazdka to chyba siedzi w kobietach. Jestem tego typu człowiekiem, że lubię coś zmieniać, przestawiać..przemeblowywać ;-) Mam to chyba po mojej babci, która pod nieobecność dziadka potrafiła przestawić segment. Ja też lubię :-) Czasami M. musi przystopować moje pomysły. Ostatnio na tapetę padł pokój maluchów najchętniej zmieniłabym wszystko - po 2 latach styl mamie się zmienił ;-) Ale nie o stylistykę tu chodzi a o bezpieczeństwo. Bo bezpieczeństwo dzieci w ich pokoju jest najważniejsze. W zeszłym roku wymarzyłam sobie ławeczkę z poduchą. Taką co mogłabym sobie usiąść poczytać dzieciaczkom bajeczkę lub wypić kawkę patrząc jak będą się grzecznie bawić ;) Szukając szafki zależało mi żeby również pełniła rodzaj schowka na zabawki..


Szafka się sprawdziła dopóki mały nie zaczął na nią włazić i liczyć samochody na parkingu albo bawić się samochodzikami w odosobnieniu przed Niunią. I nie byłoby w tym nic strasznego bo przecież taki prawie 3 latek to już rozumie, że może spaść i jest bardziej ostrożny...no ale.. Ale musiała to przyuważyć Niunia i ona też chce. Zaczęła więc włazić, 2 razy prawie z lądowała. Prawie bo byłam obok i zareagowałam. Długo się nie zastanawialiśmy i szafkę wynieśliśmy do sypialni. No na czas aż nauczy się dobrze włazić. Niestety nie powstrzymało to moich smyków przed dostaniem się do okna. Zaczęli włazić na kant łóżka Miśkowego więc co matka zrobiła... odstawiła łóżka od okna ;) W pokoju zrobiło się troszkę ciaśniej, bo wiadomo jak łóżka stoją na środku a nie upchnięte pod bokiem to troszkę miejsca zajmuje, jednak zdecydowanie jest praktyczniej. No mam nadzieję, że nie będą kombinować jak dostać się do okna.. ;)








Zastanawiamy się też nad klamkami z kluczykiem gdy maluchy nauczą się otwierać okna. Mieszkamy na drugim piętrze i nawet nie chcę myśleć co by było gdyby... A Wasze maluchy też tak kombinują aby dostać się do okna i popatrzeć ? :)


W pokoju pojawił się też nowy nabytek, ale o nim innym razem ;p Dziś uciekamy się ochłodzić nad jeziorko, bo termometr pokazuje 34C w cieniu ;)

20 komentarzy:

  1. Ale szafka z pufką cudna! :) A dzieci jakie grzeczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście moje do okien się nie pchają :-D a w zasadzie to my mamy okna na parterze (dom jednorodzinny) więc zapewne dlatego ich nie ciągnie :-D córeczka ma tyko jedno duże ulubione okno w domu (tzw.balkonowe) i tam w pochmurny dzień oglądamy co dzieje się na dworze :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeśli się wszystko uda to w przyszłym roku rozpoczniemy budowę i prawdopodobnie domu parterowego więc będę spokojniejsza ;-) Przez balkonowe też lubią wyglądać :-)

      Usuń
  3. Ale oni już duzi!! :):) Niestety te młodsze szybko się uczą, moja Kropka już łazi po stołach i wspina się na krzesła barowe. Przeraża mnie to, bo brat w jej wieku był dużo ostrożniejszy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ktoś drożdżami podlewał ;-) To prawda te młodsze zdecydowanie szybciej się uczą - małe kaskaderki hehe ;-)

      Usuń
  4. Okna to u nas jak na razie nie problem. Za to Oli potrafi już otworzyć każde drzwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misiek rozpracował taką klamkę okrągłą od drzwi wejściowych łącznie z odblokowywaniem. Teraz zamykamy drzwi na klucz a klucz wieszamy na wieszaku aby nam dzieci nie uciekły ;-)

      Usuń
  5. Klamki nie zaszkodzą. Będziesz spokojniejsza.
    My jesteśmy na etapie gniazdek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już to mamy zabezpieczone lub zastawione :-) Na szczęście na razie nie chcą być elektrykiem jak mama ;-)

      Usuń
  6. śliczny pokoik :) szafka genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) a szafka bardzo wygodna :-)

      Usuń
  7. Ja jak przeglądałam Twojego bloga bardzo mi się spodobał pomysł biurka zrobionego z łóżeczka :D Zazdroszczę takiego przestronnego pokoju ;)

    Do zobaczenia w Koszalinie :D
    www.wspolczesna-mp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te różności kiedy z jednej rzeczy można stworzyć coś innego... ciągle się takimi zachwycam ;) Przy dzieciach to każdy chyba pokój byłby za mały - ciągle wywożę gdzieś zabawki a one wracają ;p

      Już nie mogę się doczekać tego spotkania :D Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Piękny pokój. Skąd ta sowka? Tez taka chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówka jest zrobiona przez May-Art.. Kupiona przez ciocię więc nie wiem gdzie, ale warto poszukać na internecie ;p Sówka jest ulubioną przytulanką Niuni, bez niej w łóżeczku nie chce spać tylko woła "uhuhuhu" :p Jest bardzo milutka i mięciutka :)

      Usuń
  9. Podusia z sowa piekna;)ja takze mieszkam na 2pietrze i bede montowac klamki z kluczykami bez wzgledu na to czy laura bedzie wchodzic na parapet czy tez nie ;) pozdrawiam i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezpieczeństwo naszych maluszków to podstawa :) My właśnie szukamy dobrej oferty bo klamek do wymiany całkiem sporo :) Pozdrawiam

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger