czwartek, 18 czerwca 2015

81. Góry z dziećmi



Wyjazd z dzieckiem to zawsze wielkie wyzwanie. My w tym roku trochę przed wszystkimi wybraliśmy się na wcześniejsze wakacje w góry. Od lat z M. jeździliśmy w Tatry - tak już mamy że je kochamy :) W tym roku jednak za namową znajomych wybraliśmy nieco niższe i nie znane nam pasmo Sudetów.
Przyznam że pokładałam z tym wyjazdem wielkie nadzieje ale niestety bardzo się rozczarowałam. Nie górami bo te były piękne. Ale nie znajomość tras bardzo nam utrudniała sprawę bo nie wiedzieliśmy czy na daną wyprawę możemy zabrać sobie wózki czy nie. Oczywiście przed wyjazdem szukałam różnych informacji i niestety te jakie znalazłam na nic się nie zdały bo dwa razy wybraliśmy się w dolinę z wózkami a okazało się że wózki te chyba trzeba by tam nieść aby przejść bo na pewno by nie przejechały. Dla rodziców z małymi dziećmi powinny być osobne mapy z trasami podzielonymi na trzy typy: 1) przejedziesz z wózkiem 2) dasz radę z nosidełkiem 3) z dzieckiem tam nie idź ;)
Dzieci były jednak bardzo dzielne i dawały sobie świetnie radę. Wiadomo nie raz trzeba małego łobuziaka było ponieść ale chyba udało nam się zaszczepić miłość do gór :)

My zatrzymaliśmy się w Karpaczu ale zwiedzaliśmy również przejazdem Szklarską Porębę i bardzo nam się podobało.
Jeśli wybieracie się w te regiony to z przyjemnością mogę Wam polecić kilka fajnych miejsc :)

1) Zamek Chojnik - godzinkę drogi pod górkę, na początku troszkę takich tarasów do przejścia, później kilka schodków, ale dla wprawnego taty to nic takiego wnieść wózek a reszta to cała przyjemność brukowana droga. A na końcu przepiękny zamek, mój Misiek był nim zachwycony i nie chciał z niego wyjść. Chociaż należy pamiętać że to że mamy ułatwienie w postaci brukowanej ścieżki to nie znaczy że będzie lekko, ale piękne miejsca na robienie zdjęć uatrakcyjnią nam wędrówkę a wejść na prawdę warto :0

 
2) Kolejka Gondolowa pod Stóg Izerski - Świeradów Zdrój - ski&sun
Wspaniała atrakcja dla dzieci - przejażdżka kolejką, wagoniki są malutkie więc takie kameralne rodzinne akurat na naszą 4 + wózek. Na górze znajdziemy schronisko gdzie możemy wypić kawkę i popodziwiać piękne widoki. A jeśli jesteśmy bardziej wytrwali to idziemy dalej na Stóg Izerski, początkowo droga wydaje się super ekstra asfalcik i te sprawy jednak nic bardziej mylnego ;) tak to tylko kawałek. Dalej spotyka nas górka z kamieniami po której nasz wózek wjechać nie chciał co prawda wzięliśmy asekuracyjnie tylko jeden Bomiko z małymi kółkami, ale nie wiem czy jakaś terenówka dałaby sobie również radę. W efekcie zabrałam Niunię na ręce, M. wziął wózek i weszliśmy - bo w końcu dla nas to nic trudnego ;) Na dół udało się nawet zjechać w wózku po kamieniach :)

 
3) Wodospad Szklarki - szybka trasa na wózek była zamknięta, podjechaliśmy więc do następnego. Miły Pan poinformował mnie że ścieżka trochę z kamieniami i korzeniami ale da się przejechać wózkiem. Stwierdziliśmy, że skoro to tylko 900 m to sobie podarujemy jednak ten wózek i w razie czego poniesiemy maluchy. Ścieżka okazała się jednak całkiem w porządku i pod wózek więc można było śmiało brać, ale i bez niego daliśmy radę :)

4) Wodospad i zapora na Łomnicy - jest to w zasadzie sztuczny wodospad stworzony na zaporze. Wygląda całkiem fajnie, można przejść przez niego chociaż z moim 3 latkiem trochę się stresowałam bo chciał wyglądać przez barierki. Widoku z dołu choć zapewne piękniejszy nie zobaczyliśmy ze względu na schodki :( Znieść i wnieść 2 wózki z dziećmi ciężko by było..
 

5) Kotlina Uranowa - Sztolnie Kowary
Super miejsce zwłaszcza na niepogodę. Można spokojnie zwiedzać je wózkiem jednak nie każdemu maluchowi może spodobać się panująca w nich ciemność. W pierwszej bardziej znanej znajduje się oświetlenie jednak dosyć delikatne co naszej Niuni nie odpowiadało, najbardziej przypadł im do gustu pokaz laserowy na końcu trasy ;) Druga nieco oddalona od pierwszej znajdująca się w lesie jest zdecydowanie ciekawsza, a ciekawsza dlatego że bardziej dzika. Zwiedzać ją można jedynie z latarkami co akurat Miśkowi bardzo się spodobało :)


 6) Ścieżka pod reglami w Szklarskiej Porębie - idealne wręcz miejsce na spacery z dziećmi i z wózkami


A Wy gdzie planujecie wakacje? Wyjeżdżacie gdzieś czy spędzacie czas u siebie? Ja już zapowiedziałam M. że w wakacje to zwiedzamy nasze lokalne atrakcje, co weekend coś nowego :)

19 komentarzy:

  1. Super:) fajny post,bardzo przydatny...bp.w przyszłym roku chcemy się tam wybrać. Możesz polecić kwaterę? My byliśmy w szczawnicy/ czorsztynie/ zakopcu- wrażenia niedługo na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My byliśmy dużą ekipą (4 dorosłych + 4 dzieci) więc wzięliśmy apartament o taki http://sunseasons24.pl/6,apartament-orzechowy/ - cena 250 zł za noc za wszystkich (za dzieci chyba do 12 lat się nie płaci). Czysto, miło i przyjemnie, nie daleko centrum. Apartamenty zdecydowanie mogę polecić - chociaż nam wpadła w oko Szklarska Poręba więc następnym razem chyba tam pojedziemy ale tam też mają apartamenty :) Będę wypatrywała jak wasza wyprawa się udała bo o ile zakopane znam wzdłuż i w szerz to w tych dwóch nie byłam i z chęcią zobaczę co tam jest ciekawego :) pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo przydatna relacja.
    My z 3,5 letnim kuzynem kupę lat temu, bo to już student ;) byliśmy pierwszy raz w Tatrach. Na pierwszą wycieczkę wybraliśmy się na Nosal, a potem to nawet weszliśmy na Kasprowy - od Jaworzynki. Nie było źle, a mały dawał tak czadu, że nam większym i starszym bywało głupio, że nie mamy siły ;)
    Miłość do Tatr została zaszczepiona do teraz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Misiek miał równo roczek jak zdobył Nosala :D oczywiście na plecach taty, ale się udało. Mam nadzieję, że i moim maluchom uda się zaszczepić miłość do gór :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Choruję na Sudety już od lat i zawsze mi nie po drodze... Może dlatego, że tak jak Wy umiłowałam sobie Tatry? I w zasadzie nie ma roku, żebym tam nie była:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My stwierdziliśmy, że chyba dla nas to Tatry najlepsze.. bo dosyć dobrze je znamy i wiemy gdzie pójść z dziećmi... Jeśli następnym razem wybierzemy się w góry to chyba właśnie tam :)

      Usuń
  4. Udany wypoczynek za Wami i to w takich pięknych okolicznościach przyrody.
    Mi w tym roku muszą wystarczyć płyty "W górach jest wszystko co kocham", chociaż serce się rwie w ukochane Tatry i Pieniny. Może za rok. Mamy o tyle dobrze, że mamy rodzinę w Pieninach, w malutkiej wsi opodal Niedzicy. W tym roku jakieś bliższe wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nadrobicie i Tygryskowi pokażecie :) a teraz i tak najpiękniejsze wakacje przed wami...bo pierwsze razem, więc nie ważne gdzie ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie przepadalam za górami ale Twoje zdjęcia mnie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham góry, może to dlatego że mieszkam nad morzem :) Widoki były cudne jak zawsze. Polecam chociaż raz odwiedzić :)

      Usuń
  6. My odkąd jest córka jeździmy nad morze...tym razem bunt! Skrzyknęliśmy się ze znajomymi, którzy mają córkę w wieku naszej i jedziemy w góry Stołowe :) Kudowa Zdrój i te sprawy :) córka jak będzie miała towarzystwo to nie będzie truć, że ją nogi bolą, a my skoro nie w ukochane tatry to choć takie góry obejdziemy :) Mały kompromis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatry nie są takie złe z dziećmi ;) My byliśmy ze znajomymi którzy mają rok starszego synka od naszego i.. dobrze że pojechaliśmy z dwoma wózkami, bo zawsze któryś chciał jechać :) Ale Twoja córcia starsza więc i więcej siły w nóżkach ma :D

      Usuń
  7. wyjazd z dziećmi to zawsze wyzwanie. ja mam jakieś takie przeświadczenie, źe najlepiej jeździć w znane nam miejsca, a z drugiej strony kusi poznanie nowego. ps. cieszę się, ze wakacje się Wam udały :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacje tak, chociaż żałujemy że pojechaliśmy ze znajomymi ;) Nie ma jak pojechać w góry z osobą która nie lubi po nich chodzić ;)

      Nas mimo wszystko dalej kuszą Tatry chociaż znamy chyba każdą trasę ;) Chociaż w marzeniach to wszystko chciałabym zobaczyć i pokazać moim maluchom :)

      Usuń
  8. wyjazd z dziećmi to zawsze wyzwanie. ja mam jakieś takie przeświadczenie, źe najlepiej jeździć w znane nam miejsca, a z drugiej strony kusi poznanie nowego. ps. cieszę się, ze wakacje się Wam udały :))).

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczne widoki ;) My bardzo lubimy jeździć w góry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana chciałam powiększyć na telefonie komentarz i przez przypadek usunęłam :( Wybacz, nie chcący - zdążyłam tylko przeczytać że jesteście z gór :) Więc w ramach przeprosin wysyłam buziaki znad gorącego morza :*

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger