sobota, 2 maja 2015

72. Uwaga! Mama szyje ;-)


Odkąd pamiętam zawsze coś robiłam haftowałam, robiłam na szydełku, na drutach, zajmowałam się decupagem, filcowałam. Taka już chyba rodzinna tradycja, że u nas w domu po prostu lubimy coś tworzyć. Każdy w czymś innym jest dobry i co innego lubi ale każdy coś sobie "dłubie" :-)  Mimo że kilka różnych technik znam, choć znam nie znaczy że wszystkie perfekcyjnie - ot tak po prostu coś tam dla siebie zrobię. Do pełni szczęścia brakuje mi szycia na maszynie i frywolitki. Frywolitka na razie ze mną wygrywa, kilka razy próbowałam i niestety pokonała mnie. Ani książki ani filmiki na you tubie, no nic oporna jakaś jestem chociaż się nie poddaje. Co do drugiej umiejętności - szycia na maszynie podjęłam próbę nauki :-) Najciężej było zawieźć maszynę do szycia do przeczyszczenia. Niestety lata nie używania trochę ją zastały a ja próbując ją uruchomić uszkodziłam tylko jakieś zębate kółko.. :-(  Na szczęście udało się ją naprawić więc wytłumaczenia dalej nie było, musiałam do niej zasiąść.. Nauka nie powiem nie jest łatwa, trzeba się wiele rzeczy nauczyć poczynając od wymierzenia, dobrego kroju poprzez zabezpieczenie wszystkich kantów aby się nie strzępiły po uszycie. A szycie na maszynie to też nie lada wyczyn bo przecież trzeba zszyć prosto bez dziur ;-) Ale chyba dam radę się nauczyć. A dziś moje pierwsze próby, no pomijając uszycie prostych woreczków na których uczyłam się szyć ;-) Dwie apaszki dla maluchów z jednej uwielbiane minky a z drugiej mięciutka bawełenka. Zapinane na rzep. Apaszka jest dosyć duża aby się nie podwijała przy szyjki i dobrze ją chroniła od wiatru. Dotychczasowe które mieliśmy są zdecydowanie mniejsze. Wiem, wiem może nie pora na minky ale przyda się jeszcze na chłodniejsze dni a i na jesieni będzie jak znalazł :-) Zostawiam was ze zdjęciami. Co sądzicie o moich uszytkach? :-)











8 komentarzy:

  1. Świetne! jeśli to są początki to widocznie masz do tego wrodzony talent. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już dawno prosiłam teściową aby mnie nauczyła, ale nie doczekałam do dnia dzisiejszego.. więc uczę się sama :)

      Usuń
  2. Rewelacja! Kurcze też miałam szyć i nic z tego na razie nie powstało...a jeszcze w ciąży miałam tyle zapału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ciąża to najlepszy czas na naukę, bo i czasu więcej i nikt się nie plącze pod nogami.. ale ja też się wtedy nie nauczyłam ;) Teraz bunkruje się przed dziećmi w kuchni, zamknięta z barierką ;p

      Usuń
  3. No widzisz, wyszło świetnie. Szkoda, że we mnie talentu brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja próbuję wszystkiego, nie ważne czy mi wychodzi czy nie.. ale chyba jestem uzależniona od robótek ręcznych i dopóki nie spróbuję to chodzę i kombinuję jak zacząć :)

      Usuń
  4. Ja mam podobnie. Próbowałam wielu rzeczy, nawet tkałam, ale nie mam jakoś możliwości/chęci/czasu (?) skupić się na jednym rękodziele.
    Świetnie sobie poradziłaś z apaszką. Co będzie następne?
    Mam pytanie czy tkanina minky jest różnej grubości? Chcę zamówić u babci Tygryska taką apaszkę. W Pepco widziałam kocyk minky. Jest w dobrej cenie, wię cpomyślałam, że można z niego skorzystać. Tylko mam wrażenie, że jest trochę za gruby jak na apszkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja próbuje i używam tych technich, jednak wiadomo zależy od czasu i chęci ;-) najczęściej jest to szydełko bo jest podręczne ;-)
    Następne co będzie to nie wiem bo pomysłów mam sporo poduszki, ręczniki, domki i quiet book to tak w skrócie.
    Co do minky to przyznam że ekspertem nie jestem. Gdy szukałam informacji dowiedzialam się że oryginalny minky jest ze stanów, ma specjalny układ tych kropek i jest droższy, najczęściej sprzedawany na FQ. Tańszy to polski odpowiednik polar ala minky, podobno gorszej jakości. Ja apaszki uszyłam z tego droższego i jest super miękki i przytulaśny. Ten drugi przyszedł do mnie dzisiaj i pierwsze wrażenie - przypomina mi folię bąbelkową ;-) Jeśli będziesz chciała mogę Ci wyslać po kawałeczku to sobie sprawdzisz :-) Minky moim zdaniem jest dobre gdy jest chłodniej :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger