poniedziałek, 20 kwietnia 2015

66. Domowy ogródek

Zakupy z dziećmi czasami okazują się zaskakujące w swych efektach ;-) Nie raz zdarzyło się że znalazłam jakąś nad programową rzecz w wózku lub już na taśmie. I nie chodzi tu o dokładanie rzeczy przez M. Tym razem śpiesząc się włożyłam do koszyka mix sałat - wyglądały ładnie więc długo im się nie przyglądałam i popchałam wózek w dalszą część sklepu. Śpiesząc się aby moje niezbyt zadowolone z pobudki dziecko nie zaczęło jęczeć...
Jakie było moje zdziwienie kiedy wieczorem w domu podczas robienia kolacji odkryłam że te sałaty są w ziemi z korzonkami - no idealne do posadzenia :-) Nie raz kupowałam jakieś zioła do kuchni ale jak to często bywa ze mną zostawiałam je w przywiezionej doniczce, przez co szybko padały. Tym razem byłam przygotowana na przesadzanie kwiatków, więc szybciutko zorganizowałam doniczkę i ziemię i bach tę sałatę wkopałam :-)
Aby jej smutno nie było dorzuciłam szczypiorek i mamy taką oto pyszna własną zieleninę :-) Jak wam się podoba mój domowy ogródek? Chyba i jakichś ziół dokupię, ale tym razem przesadzę aby dłużej były z nami ;-)

 A na deser w sklepie znalazłam ciekawą rzecz.. może ktoś chętny? ;-)
U nas niestety smutno, bo znowu chorobowo :( Niunia ma zapalenie oskrzeli a Misiek zapalenie gardła :( Więc mam ręce pełne roboty :) A pogoda jak na złość taka piękna że z chęcią wyszłabym na spacerek :(

8 komentarzy:

  1. Aż szkoda jeść tą sałatę, tak ładnie się prezentuje :) U mojej mamy na parapecie rządzi szczypiorek. Czasem i nam się dostanie.
    U nas pogoda niestety nie sprzyja spacerom.
    Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) A sałaty szkoda.. zwłaszcza, że już ciut oskubana - ale smaczna za to była ;) Szczypiorek też mamy :)

      Usuń
  2. Pomysł z sałatą - świetny. Zdrówka życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na domowy ogródek. :)
    A do Lidla muszę zajrzeć, bo mam jedną parę spodni wyjściowych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie, bo świeża dostawa jegginsów była :p Swoją drogą też by mi się przydały jakieś nowe :D

      Usuń
  4. kiedyś zrobiłam mojemu mężowi listę na zakupy do Lidla. Był na niej mix sałat i tłumaczyłam mu że znajdzie je w lodówce. Przyniósł oczywiście to cudo w ziemi tłumacząc, że na kartce nie było napisane: lodówka... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha... ach Ci mężowie :D mój nieraz dzwoni i pyta się w którym miejscu na której półce w sklepie to znajdzie :p

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger