niedziela, 12 kwietnia 2015

62. Wielkie pranie z Dizolve

Przerwa świąteczna się skończyła. Wypoczęliście trochę czy się narobiliście?
Ja w tym roku byłam na święta u teściów. Wielka wyprawa bo mieszkają od nas 500 km. Po takiej podróży zawsze czeka mnie mega pranie. Nie tylko dlatego, że dzieciaki tak brudzą ale przede wszystkim dlatego, że w domu moich teściów wszystko śmierdzi papierosami. Mimo, że przy nas nie palą, wychodzą z domu lub schodzą do piwnicy to po wielu latach palenia zwyczajnie ich dom i wszystko w nim śmierdzi dymem papierowym. A więc piorę dosłownie wszystko co tam zabieramy łącznie z pościelą dzieciaków i zabawkami.
W tym roku po przyjeździe czekała na mnie miła niespodzianka, w sam raz na poświąteczne pranie.



Rewolucja w praniu innowacyjne Eko-paski. Jest to całkowita nowość wśród detergentów do prania pochodząca z Kanady. Ultraskoncentrowany środek do prania, który zawiera samą "esencję" substancji piorącej. Przy czym nie zawiera żadnych wybielaczy, spulchniaczy czy sztucznych substancji. Produkt jest hipoalergiczny i jest przeznaczony do prania ubrań osób ze szczególnie wrażliwą skórą - w tym także małych dzieci.


Co pisze producent na temat listków Dizolve:
  1. Wyjątkowo skuteczny środek piorący
  2. Nie wymaga żadnych dodatków takich jak proszek czy żel do prania lub płyn zmiękczający
  3. Nadaje ubraniom naturalną miękkość
  4. Jeden 3 gramowy listek Dizolve odpowiada 40 gramom ultraskoncentrowanego proszku wysokiej jakości
  5. Uniwersalny do każdego rodzaju prania
  6. Produkt hipoalergiczny, rekomendowany dla osób ze zwiększoną wrażliwością skóry: niemowląt, dzieci, alergików oraz osób uczulonych na składniki zawarte w większości ogólnodostępnych środków piorących
  7. Produkt EKOnomiczny oraz EKOlogiczny
  8. Wygodny w użyciu i transporcie
  9. Bezpieczny dla zbiorników septycznych
Jak prać?
Pranie jest banalnie proste. 1 listek = 1 pranie. Odrywamy listek po perforacji i wkładamy do pralki tak jak zwykle w przypadku proszku czy żelu. Gdy mamy pralkę ładowaną od przodu wkładamy do szuflady, a gdy od góry bezpośrednio do bębna. Gdy się nie mieści w szufladzie możemy go śmiało porwać na mniejsze kawałeczki. Włączamy dowolny cykle prani. I gotowe.


Do większego zabrudzenia producent zaleca użycie 2 listków, dla mniejszego połowę. Ja z uwagi na to, że miałam do sprawdzenia 2 - jeden użyłam do jasnego, drugi do ciemnego prania.

Spodnie synka ubrudzone serkiem i zostawione specjalnie do wyschnięcia :)
I efekt po - plam zero (spodnie jaśniejsze dlatego że zdjęcie robione telefonem w słoneczny dzień - kolor spodni pozostał taki sam ;)

Kiedy zobaczyłam te listki u jednej z koleżanek na blogu byłam zaskoczona, tym czego to ludzie nie wymyślą. Ciekawiło mnie czy faktycznie są takie dobre. Cieszę się, że mogłam je przetestować.
Listki są na prawdę świetne, dokładnie czyszczą nawet brudne dziecięce ubranka a przy tym są delikatne i nie podrażniają wrażliwej skóry (testowane na dzieciach ;) ) Ubrania po praniu są przyjemnie miękkie i pachnące świeżością (bez zbędnych zapachów). A fakt że są również ekologiczne jest wielkim plusem. Zaletą jest również ich rozmiar - są zwyczajnie małe - dzięki czemu nawet w najmniejszej łazience znajdziecie na nie miejsce. Dla mnie to bardzo ważne, bo przed dziećmi trzeba chować wszystkie środki czystości. A te na prawdę można upchać wszędzie :) Ja już myślę nad ich zakupem. A Was przekonuje takie pranie? Co o nich sądzicie?

Więcej informacji znajdziecie na www.dizolvepolska.pl


8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o nich, ale ostatnio przerzuciłam się z proszku na kapsułki. Też nie znoszę smrodu papierosów, ubrania tak szybko "nawiązują" nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami używam kapsułek, ale i płynu z Loveli :)

      Usuń
  2. Niewielki rozmiar listków to niewątpliwa zaleta w małej blokowej łazience.
    Smród papierosowy. Znamy to. Jak wracam od rodziców, to mam wrażenie, że nwet kartki w książce, któą u nich czytałam, śmierdzą. O ubraniach i włosach nie wspomnę. Mieszkanie jest po prostu przepalone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkość na prawdę nie wielka, ale moc za to duża - czyszczenia oczywiście :)

      Usuń
  3. To samo co Tobie ciśnie mi się na usta: Czego to teraz nie wymyślą. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym. Moja córka ma AZS i musimy używać tylko żelu do prania Jelp.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listki są bardzo delikatne ale nie używałam na skórze z AZS więc nie wiem czy się nadają. Producent pisze że dla alergików tak :)

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger