piątek, 13 marca 2015

55. Meksyk

Nie miałam ostatnio siły i czasu pisać. Tyle się dzieje, rzeczy nie koniecznie dotykające mnie ale ja uczestnicze w ich wyjaśnianiu. Och zawiła sytuacja i pewnie jeszcze trochę potrwa wyjaśnienie.. W skrócie powiem że jeden z członków zarządu naszej wspólnoty mieszkaniowej okradł nas na jakieś 50 tys. zł i jeszcze narobił nam długów..

Kilka wolnych chwil w weekend wygospodarowaliśmy na basen z maluchami. M. postanowił odstresować nas i zrobić maluchom niespodziankę bo od 2 tyg są zdrowe :-)

Ale to była radość. Śmiechy, piski, zabawy.. bezcenne - uwielbiam takie beztroskie chwile :-) Misiek odkąd skończył pół roku chodził na zajęcia dla maluchów na basenie, które przerwaliśmy bo urodziła się Niunia. Później mieli chodzić oboje ale od jesieni ciągle chorowali więc nawet na pojedynczy wypad nie mogliśmy się wybrać. Przygoda basenowa zakończona sukcesem i już planujemy następne wyjścia. Chociaż od strony technicznej nie było to miłe doświadczenie. Zero miejsca do przebrania malucha. Gdy udało mi się ubrać małą aby nie zmarzła ta się zniecierpliwiła i tak wygięła że zmoczyła sobie o mój strój bluzkę... i od nowa przebieranie. Inna sprawa że jedną ręką trzeba pilnować dziecka a drugą się wycierać i ubierać.. szkoda że nie można wjechać wózkiem aby unieruchomić malucha.. A kawałek dalej znajdują się szatnie naszej szkoły pływania które są przystosowane dla maluchów, ale tamtym wejściem nie można wejść :-(


Dziś na szybko wam pokażę moje zaległości. Sukieneczka wykonana na drutach z włóczki Soft Baby Steps

Kamizelka z włóczki Dora Sim
 
 
Do zmiany są jeszcze guziczki bo te miałam tylko w domu, ale tak ciężko się wybrać do pasmanterii ;-) A teraz na szydełku leży porzucony szaliczek dla mamy... może do przyszłej zimy zrobię ;) Włóczka z której robię to Angora Activ
 
Po weekendzie zacznę nadrabiać u was zaległości, ale na razie złośliwość rzeczy martwych... popsuło nam się gniazdko. Układanie kabli jest bez sensu tak samo jak przestawianie biurka z kompem no a z telefonu to ciężko pisać i czytać :)

6 komentarzy:

  1. Marzę żeby umieć tak szydełkować. Piękne prace. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Zapraszam na kawkę pokażę jak zacząć :-)

      Usuń
  2. Ta sukienka jest po prostu boska!!! Ciesz się, że wszyscy zdrowi bo o to naprawdę ostatnio cieżko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Cieszę się i to bardzo że w końcu za nami te choróbska :-)

      Usuń
  3. Kamizelka <3. Cudo! Dobrze, że do nas tu wróciłaś :)). Ufam, że wszystkie klopoty sie wyjasnily albo wkrotce wyjasnia:)), tulę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Jeszcze papierologia w trakcie więc jeszcze trochę roboty mam.. ale najgorsze za nami :-)

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger