wtorek, 17 lutego 2015

53. Wyprawka - Łóżko, łóżeczko, kołyska

Moja bliska przyjaciółka poprosiła mnie abym pomogła jej w kompletowaniu wyprawki dla maleństwa. Stwierdziła, że skoro jestem mamą dwójki dzieci to jestem odpowiednią osobą która jej pomoże. Mam nadzieje, że mi się to uda i nie popełni niektórych moich błędów zakupowych :) Które jak wiadomo często przyszli rodzice popełniają. A skoro już się zabrałam za tą robotę, to stwierdziłam, że i tu będę wrzucała może i tu wpadnie jakaś przyszła mama poszukująca inspiracji :)


Dziś na tapetę wędruje miejsce spania maluszka :) Jak wiadomo ze spaniem wygląda różnie w zależności od dziecka, jak i rodziców. O naszym spaniu pisałam np. tu.
Łóżeczko - choćby nie wiem jakie wymyślne to jest tylko łóżeczko. A i tak spora grupa znanych mi dzieci śpi z...rodzicami. Łóżeczko spełnia na pewno swoją funkcję w dzień kiedy maluszek odbywa drzemkę lub gdy mama potrzebuje chwilki na coś :) Wygląd łóżeczka wybieramy dla siebie, bo dziecku jest obojętne w czym będzie spało. Dla dziecka ma być wygodne i bezpiecznie.
My mamy łóżeczko retro.. pamięta jeszcze moje czasy :) Znaczy moje dzieci śpią w moim łóżeczku :) Fajna pamiątka, wygląd można by dyskutować. Osobiście podobają mi się inne ale pod względem sentymentalnym to wygrywa.. Nie ma co prawda tyle bajerów co nowoczesne łóżeczka no ale cóż.

Na co zwrócić uwagę:
  • podłoga 2 czy 3-stopniowa - mi w zupełności wystarczały 2 poziomy, bo gdy dziecko zaczyna się podciągać i tak trzeba ją obniżyć. 3 poziom wydaje mi się że jest wygodniejszy dla rodziców do odkładania dziecka, a znajduje się na tyle nisko, że dziecko nie wypadnie
  • wyjmowany szczebelek - to jedyne co mi przeszkadzało w moim łóżeczko, gdy dziecko jest na tyle małe że może spać jeszcze w łóżeczku i na tyle duże żeby się z niego wydostać to idealne rozwiązanie. Ja nieraz bałam się czy Miśkowi nie przyjdzie do głowy wyskoczyć z łóżeczka, na szczęście przez długi czas gdy się budził, stawał w nim i nas wołał :D
  • obniżany bok - fajne rozwiązanie gdy chcemy coś przy dziecku zrobić, nie musimy się przewieszać przez łóżeczko, jednak nie jest to moim zdaniem coś niezbędnego
  • demontowana ścianka - łóżeczko w którym możemy zdemontować jedną ściankę i zastąpić ją niższym, krótszym bokiem, jest moim zdaniem idealnym rozwiązaniem, bowiem rośnie razem z dzieckiem, nie trzeba się martwić że za 2 lata będziemy musieli kupować większe, chyba że ktoś planuje zaraz drugiego maluszka więc będzie zaraz ponownie w użyciu :)
  • szuflada - dobra na schowanie pościeli gdy dziecko się bawi w łóżeczku lub do przechowywania innych rzeczy. W naszej tradycyjnej wersji nie było szuflady, mi to nie przeszkadzało gdyż założyłam falbankę maskującą i pod łóżeczkiem trzymam zapasy pampersów, których zwłaszcza na początku maluszek dużo zużywa i zawsze kupowaliśmy hurtowo kilka paczek :)
  • płozy do przekształcania w kołyskę - niestety nie miałam z nimi do czynienia ani przy własnym łóżeczku, ani nikt ze znajomych nie miał ich u siebie, abym mogła zobaczyć jak to wygląda
Ja moje z chęcią zamieniłabym na takie :D


A tu jeszcze kilka innych inspiracji 





Całą masę inspiracji możecie znaleźć też na pintereście :) to kilka z nich :)




Materacyk - my ze względu na niestandardowe wymiary łóżeczka musieliśmy zamówić materacyk pod wymiar. Wybraliśmy Lateksowo-piankowo-gryczany od Fiki-Miki. Ma ściągany pokrowiec który można łatwo wyprać. Po dwójce dzieci wygląda idealnie, żadnych wgnieceń, nierówności, mimo że synek go nie oszczędzał tzn. skakał po nim ;)


Łóżeczko turystyczne - przydatne na wyjazdach choć my a w zasadzie nasze maluchy jego nie lubią. A dlaczego.. już wam mówię łóżeczko takie ma bardzo cienki i twardy materac. Jeśli chcemy go używać w domu to koniecznie trzeba zakupić odpowiedni materac. Ja na wyjazdach zazwyczaj rozkładam dodatkowy kocyk pod maluszka. Ale nie materacyk jest największym problemem. Największym problemem jest to że to łóżeczko "szura". Gdy maluch się przekręca to materiał szeleści. Może gdyby moje maluchy spały w takim od urodzenia to byłyby przyzwyczajone a tak to im przeszkadza. A może to nasz model jest wykonany z takiego materiału.. Poza tym szelestem takie łóżeczko (oczywiście w zależności od modelu) może być bardzo praktyczne. Nasza wersja ma podwieszaną podłogę, przewijak i pałąk do zabawek. W jednej ze ścianek ma kieszonki na potrzebne drobiazgi w drugiej otwierany bok. U nas w zasadzie miało otwierany bok jednak źle była zabezpieczona końcówka i mały ją wyjął - teraz mamy nie otwieraną stronę. My mamy łóżeczko takie jak poniżej Baby Design Dream - w troszkę innych kolorach ze względu na to, że kupowaliśmy 2 lata temu :)


Kilka pomysłów które możecie znaleźć na pintereście







Kołyska - nasz synek jak już nie raz pisałam był dzieckiem "wynoszonym". Po czasie doszliśmy do wniosku że szkoda że nie mieliśmy kołyski. Może zamiast nosić go pół nocy na rękach to łatwiej byłoby go wybujać. Więc gdy spodziewaliśmy się Niuni zakupiliśmy sobie kołyskę. I niestety żałujemy swojej decyzji. Kołyska byłaby idealnym rozwiązaniem przy synku niestety przy córeczce już nie. A dlaczego, dlatego że posiadając małe dziecko w domu (a mały miał 19 miesięcy) było to zwyczajnie niebezpieczne. Mały bardzo szybko opanował sztukę odblokowywania kołyski i chciał... bujać małą :) A dzięki kółkom mógł ją wozić po mieszkaniu i na nic zdały się blokady w kółkach. Więc dla pierwszego dziecka jak najbardziej, dla drugiego z małą różnicą ja bym drugi raz nie wzięła.

Kilka inspiracji z pinterestu:





A może na początek dostawka do łóżka? Ja nie miałam ale może któraś z Was miała i podpowie?
 (pinterest)
A gdy już dziecko nam z łóżeczka wyrośnie można wykorzystać je w inny kreatywny sposób np jako biurko lub szafka
 (pinterest)


18 komentarzy:

  1. Teraz takie cudna można znaleźć! Aż ciężko się przez to zdecydować! Tyle pięknych projektów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda wybór jest ogromny, a niektóre projekty zachwycające :-)

      Usuń
  2. Ach teraz robia coraz to bardziej czasem "udziwnione" cudowności :) Czasem w prostocie tkwi cały urok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste też może być piękne :-) My mamy proste, choć czasem zamieniłabym je na bardziej "wymyślne" np. to pierwsze białe :-)

      Usuń
  3. Ja zawsze byłam zwolenniczką prostoty i zwykłości ale jak patrzę na te wszystkie cuda to można się zakochać, oj można :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam proste i zwykłe dlatego chyba chciałby mi się zmiany, niektóre na prawdę są piękne :-)

      Usuń
  4. No bajerne te wszystkie rzeczy są. Miejsca tylko w mieszkaniu więcej by się przydało. Najbardziej podoba mi się to łóżeczko - namiot. Może gdybym tam się schował, córka na chwilę by mi odpuściła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zajmują dużo miejsca ale jeszcze więcej rosnące zabawki :-) u nas w zeszła zimę był taki mały namiocik w pokoju i cóż M po pracy musiał do niego wchodzić ;-)

      Usuń
  5. Wspaniałe inspiracje! Żeby nie to, że mieszkamy w jednym pokoiku i musimy w nim zmieścić wiele rzeczy to pewnie zdecydowalibyśmy się na różne gadżety. A tak, mamy łóżeczko z szufladą i wyjmowanym szczebelkiem i w zupełności nam ono wystarcza. Też widziałam te łóżeczka podczas poszukiwań przed porodem, jednak ceny powalały mnie na kolana i w dodatku jeszcze uderzałam twarzą o ziemię, one są po prostu z kosmosu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 3 pokoje ale dziecięce rzeczy się bardzo rozprzestrzeniają ;-) Niestety te ceny niektóre są powalające, ale pomarzyć można hehe :-)

      Usuń
  6. Cała masa inspiracji tu u Ciebie! jestem zachwycona w szczególności tym domkiem łóżeczko+przewijak. WSPANIAŁE! :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w nowym domu dla nowego dzidziusia znajdzie się miejsce na takie :-)

      Usuń
  7. Mnie się bardzo podobają biale łóżeczka, zwykle i proste. My mamy brązowo-kremowe, bo chciałam, żeby pasowało do sypialni, a teraz wyprowadzamy się, zostawiamy sypialnię, a łóżeczko, choć funkcjonalne, to nie takie, jak chciałam, jedzie z nami ;). Ps. Nie sądziłam, że łóżeczko może zamienić się w biurko - świetna inspiracja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach często jest tak że kupujemy coś aby nam pasowało a później nam żal... ja teraz zaczynam kupować tylko takie rzeczy które będą pasować do nowego domu :-)

      Usuń
  8. Jaki wybór! Jeszcze 6 lat temu jak kupowałam dla pierwszego syna to była do wyboru klasyka, chyba, że ja taka gapa i poza zwykłym sosnowym nie wiedziałam bajerów! A pomysł z przerobieniem łóżeczka na kącik artystyczny rewelacyjny! Czemu ja na to nie wpadłam zanim łóżeczko trafiło na szrot!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie były i wtedy takie bajery ;) A pomysłów na przerabianie różnych rzeczy jest całe mnóstwo, ja zanim wyrzucę coś to się teraz dwa razy zastanawiam, a najczęściej każę M. wynieść do piwnicy ;)

      Usuń
  9. Bardzo przydatne informacje. Świetnie się czytało!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger