sobota, 10 stycznia 2015

37. Brum, brum...

Zadziwiające jest jak mali chłopcy (przynajmniej Ci których znam) od małego interesują się samochodami i wszystkimi gadżetami. Mój Misiek od małego kiedy wyczół okazję pchał się za kierownicę. Pamiętam jak ledwo stojący łapał się w samochodzie kierownicy, a ile było przy tym śmiechu, pisków, podskoków i dziwnych wygibasów to nie zliczę :-)

Nigdy jednak jego fascynacja nie była na tyle duża aby zrobić scenę w sklepie. Do czas gdy kiedyś w Tesco wypatrzył pewną książeczkę spodobała mu się tak bardzo, że omal się nie rozpłakał tak bardzo ją chciał. Na nic były tłumaczenia że jak będzie grzeczny to Mikołaj mu na pewno przyniesie. Misiek wyszedł ze sklepu rozczarowany.. często powtarzając że nie ma książeczki o brym brym..
 
 
 Książeczka do której tak wielką miłością zapałał Misiek to:

 "Opowiem Ci mamo co robią auta" Auta narysował Artur Nowicki, do rysunków wiersze napisał Marcin Bryczyński - wyd. Nasza Księgarnia

Książka prezentuje małemu odkrywcy mnóstwo rodzajów samochodów osobowe, ciężarowe, stare, nowe, nowoczesne, zabytkowe. Są też pojazdy specjalistyczne dźwigi, koparki, śmieciarka, kombajn, traktor czy pług. Książka pokazuje  co dzieje się na drodze, na budowie czy w polu. Jak się odśnieża, jak pomóc kotu, jak naprawić samochód czy jak uprawia się pole.
 
W książeczce dużo się dzieje, jest idealna dla małego odkrywcy. Samochody przeżywają różne przygody czasami się cieszą, czasami złoszczą czy smucą. Mały bardzo przeżywa zwłaszcza gdy któryś ma wypadek. Śmiesznie odgrywa scenki u siebie w pokoju z wypadkiem, gdy samochody się zderzą, podjeżdża laweta i zbiera :D
 
Misiek odkrył też kto jest głównym bohaterem, bardzo mu się spodobał bo jest w jego ulubionym żółtym kolorze :D

"Auto" - J.M.BRum, Jan. Bajtlik - wyd. Dwie Siostry
Książeczka w prosty sposób pokazująca przygody autka. Zachęcająca malucha do myślenia, czy mama lub tata też tak robią :D Zaczyna się od słów "Nasze auto jest czerwone jak truskawka" - na co Misiek zawsze krzyczy "Nie, nie, nasze nie"
 "Tata umie wsiąść do środka bez otwierania drzwi" - zabawne nasz nie :P mały ma dużo śmiechu, po czym krzyczy, że "tak nie, te dźwi"
 
 "A na wakacje jedzie z nami przyczepa" - na wyjazdy z dziećmi i niezliczoną ilością bagaży to na pewno jakaś by się przydała pewnie nie jednemu ;p
Książeczka fajna, kolorowa idealna nawet dla młodszych dzieci. Mojego Miśka pobudza do porównywania z naszym autem.

"Pojazdy na ratunek" - Aleksandra Perkowska, wyd. Skrzat
Mini książeczka o ulubionych samochodach "ijo ijo", oraz ostatnia fascynacja "śmieciarka". Fajne przyjazne rymowanki o każdym samochodzie. Wydanie twardo stronnicowe więc wygodne do przewracania :)
 
 
 

"Pojazdy na wodzie" - Aleksandra Perkowska, wyd. Skrzat
Kolejne pojazdy, co prawda nie kołowe a wodne.. Ale kolejna z serii książeczek o pojazdach, w fajny rymowany sposób opisuje działanie poszczególnych pojazdów. Do tego fajne kolorowe ilustracje.
 
 
 
Zastanawiam się nad dokupieniem małemu reszty z serii bo lubi przeglądać, zwłaszcza tą o pojazdach ratunkowych :)

A Wasi mali mężczyźni co lubią?

20 komentarzy:

  1. Mój starszy syn był zapalonym samochodziarzem - takie scenki na dokładnie takiej wykładzinie były u nas codziennością. Teraz jest zapalonym piłkarzem. Młodszy syn samochodami nie interesował się w ogóle, za to namiętnie liczy i lubi muzykę. Co syn, to przypadek, można powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy mojemu też przejdzie :) Każde dziecko ma swoje zainteresowania to fajnie :)
      Co do wykładziny... hmm sama uwielbiałam się na takiej bawić u kuzyna (sama nie miałam) więc uznałam, że dla Małego będzie to fajna sprawa a że akurat zaczynał się czołgać to coś było potrzebne aby nie było zimno :)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że mój Synek też będzie miał takie zainteresowania bo już czeka na niego zestaw miniaturowych aut :) Zaserwowałaś nam tutaj porządną dawkę zdjęć...
    Dodać muszę, że dla prawdziwych zwolenników samochów taki dywanik/wykładzina jaki wy posiadacie to rzecz obowiązkowa

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to w dużej mierze rodzice mają wpływ na zainteresowania dziecka. Kupisz samochód będzie bawił się samochodem, kupisz cymbałki będzie na nich grał ;p Ostatnio na blogu u Ruby Soho wypatrzyłam dywany 3D są świetne :) http://www.kidstown.pl/miasto-portowe-dywan-3d-przestrzenny-134x180cm.html - tylko cena mniej świetna ;/

      Usuń
  3. Ja mam córkę, która uwielbia bawić się autami :) a książkę miałyśmy kiedyś fajna z biblioteki "Zabawne pojazdy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak byłam mała lubiłam się nimi bawić ;p a za książeczką się rozejrzę dziękuję :)

      Usuń
  4. Książki z serii "Pojazdy" są u nas hitem, był taki czas, że czytane były kilkanaście razy dziennie, po jednym dniu oczywiście już umiałam rymowanki na pamięć tyle razy wracaliśmy d książeczek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są. Miśkowi tez się podobają i chyba dokupimy resztę z serii :-)

      Usuń
  5. Dla mnie bardzo pomocny post. "Opowiem Ci mamo co robią auta" - dla moich maluchów strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Mojemu małemu bardzo się podoba :-)

      Usuń
  6. U nas jest dokładnie to samo :) Jakbym o Bartku czytała i zdjęcia oglądała. Zawsze się śmieję, jak ktoś pyta co na prezent, że nie ważne w sumie co, byleby miało kółka :))) Doskonale rozumiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, my nie mamy jeszcze żadnej książeczki o autach. Chyba najwyższy czas żeby to nadrobić. ;) Zachwyciła mnie "Co robią auta".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Opowiem Ci mamo co robią auta" jest dla ciut starszych dzieci od 2 do 6 lat, dużo się tam dzieje, nie wiem czy taki mały człowieczek to ogarnie :-) Niemniej jest super i i tak polecam. Chociaż jak Olusiowi podobała się ta książeczka o dźwiękach to może przypadłaby mu do gustu druga książeczka "Auto". Lub te ostatnie o pojazdach dla roczniaka wydaje mi się że będą ciekawsze. Tak przynajmniej jak patrzę na upodobania mojego małego jak był mniejszy :-)

      Usuń
  8. My z Carrefoura mamy nowy książeczkowy nabytek o autach: Traktor Tadka. Zaczytujemy się rano i wieczorem.
    Widzę, że motoryzacja na razie ją pociąga - ma samochody, pociągi i bardzo je lubi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki przecież tez będą musiały czymś jeździć :-) Następnym razem spojrzę w księgarni na Twoją książeczkę :-)

      Usuń
  9. Nop tak mój synek także uwielbia autka, ale może dlatego, że ma ich trochę i to jego główne zabawki:) Polecane przez Ciebie książeczki wyglądają bardzo dobrze - dużo obrazków i przede wszystkim autek. Tomkowi na pewno by się spodobały.. Właśnie jestem na etapie zakupu kilku pozycji, jednak decyduję się na zakup starych/używanych książek. Jednak wyjdzie nieco taniej... Tymczasem serdecznie pozdrawiam:P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli poszukujesz taniej książeczek to polecam Ci zajrzeć na wydawnictwo Skrzat można tam kupić książki lekko uszkodzone w atrakcyjnych cenach. Ja tą książeczkę o "Pojazdach na wodzie" taką kupiłam... a uszkodzenie takie że musiałam się bardzo na szukać...minimalne. Gorzej nieraz po kilku dniach użytkowania wyglądają książki mojego małego. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała synka, bo ten świat chłopięcych zabaw jest naprawdę fascynujący. I jak już będę mieć synka, to też mu sprawię taką wykładzinę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby drugi trafił się synek. Fajnie jest mieć parkę :-) Chociaż mój M. teraz mi mówi że jeszcze bliźniaków nie mamy ;-)
      Wykładzina taka to super sprawa fajnie się na niej bawi mały... :-)

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger