sobota, 3 stycznia 2015

33. Wzmocnienie

Czy w waszych domach też ostatnio apteczka pęka w szwach? Ja po wczorajszym powrocie z apteki nie wiedziałam gdzie mam to wszystko schować.


Dzieciaczki tej  zimy non stop chorują. Dotychczas choroba u dziecka była mi obca, Misiek (poza problemami nerkowymi) nie przeziębiał się i nic do domu nie przynosił. W swoim dwuletnim życiu był chory raz i to też nie jakoś bardzo, jakieś kilkudniowe przeziębienie.
Natomiast w tym sezonie jesienno/zimowym to po prostu koszmar 2 tygodnie zdrowi/ 2 tygodnie chorzy i tak w kółko..
A jak wiadomo jak dziecko chore to i trochę marudne. Choć muszę przyznać, że i tak maluchy dzielnie dają radę. Gorzej matka, która nie raz pada na twarz. Bo ile razy można wstawać w nocy? Ktoś wie? Ja dzisiaj wstawałam 22 razy!!! Mam wrażenie jakbym nie spała. Niuńka ma obustronne zapalenie uszu i co się wierci w łóżeczku to ją boli :( Więc matka musi wstać poprawić i dać smoczka na pocieszenie.  W międzyczasie na łóżku też nie idzie się wyciągnąć, bo Mały wędrownik śpi z nami i nie da się wynieść.
A teraz kawusia i do roboty - trzeba inwentaryzację zrobić ;) Więc nie ma łatwo . Pracowity ten początek roku..ale jak się tylko ogarnę to będę miała niespodziankę dla was. Zaglądajcie :D

21 komentarzy:

  1. Mój Boże! Ile leków... U nas, gdyby nie mój mąż to apteczka byłaby niemalże pusta. Ale mój mąż raz w tygodniu ma katar ogromny, faszeruje się wtedy mnóstwem specyfików i o dziwo trwa jeden dzień :P
    Raczej to alergia niż choroba, ale cudem mój Oli nie choruje (pomijając jeden raz gardziołko).

    Życzymy Wam bardzo dużo zdrówka!!
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :-) Mój mały też długi czas nie chorował. A jak się zaczęło to nie ma końca.

      Usuń
  2. Zdrówka, Kochani! Jaśmina, jak na razie, poza dwukrotnym katarem, nie chorowała, a i my się trzymamy :). Podziwiam tego 22-krotnego wstawania. Ja czasem rano nie kojarzę, czy w nocy karmiłam ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak karmiłam to też czasami się w tym gubiłam dlatego mam system karteczek. Jak karmiłam to nieraz zapisywałam sobie godziny. A teraz jak jest chora i na przykład jedna noc jest ciężka to w drugą stawiam kreseczki. :-)

      Usuń
  3. Matko, wiem o czym mówisz!!! U mnie chwilowy spokój po całej jesieni chorowania, a wiesz dlaczego?? Młoda ma przerwę świąteczną ;) Aż się boje co będzie po powrocie do przedszkola zwłaszcza przy tej pogodzie. Ostatnio słyszałam o nowym wirusie......ale jak ma ich nie byc jak ich nie wymroziło????? Ale kubki masz boskie - piszę się na takie cosie :) Gdzie można kupić???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe..szkoda że moje szkraby nie mają przerwy świątecznej ;-) Mi się wydaje właśnie że te wszystkie choroby przyniósł nam kolega chodzący do przedszkola.. A kubki kupiłam ze 2 lata temu w Avon-ie na walentynki. Możesz tam zobaczyć chociaż oni tak idą z katalogami do przodu że porażka w październiku byly świąteczne więc pewnie w grudniu walentynkowe...

      Usuń
  4. Chyba całą aptekę do domu przyniosłaś. ;-) Przyznam, że my też musimy się powspomagać, bo od września przedszkole :-p Niby daleko jeszcze, ale szybko zleci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym razem przepisują coś nowego i tak to się uzbierało.. Ja mam wrażenie że to kolega przyniósł z przedszkola więc teraz się zastanawia czy dać małego od września czy lepiej zostawić w domu...

      Usuń
  5. Jestem w szoku ile tych leków nagromadziłaś! Odpukać u nas picie czystka działa i w tym roku nikt nie choruje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ja już wymiękam... Licznę że w końcu przyjdzie zima i wymrozi zarazki :-)

      Usuń
  6. najbardziej podoba mi się ten talerz w szafce:))) apropos leków mam własną teorię po konsultacji z pediatrą, którą bardzo szanuję, więcej tutaj http://maamooo.pl/ekspert-radzi-zdrowe-dzieci-nie-potrzebuja-wzmacniaczy-odpornosci/.

    Życzę dużo zdrowia! pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten talerzyk w szafce nie jest bez powodu ;) Synek od urodzenia przyjmuje leki ze względu na wodonercze z którym się urodził. Na talerzyku dzielimy tabletki na części :) Co do witaminy D3 mam mieszane uczucia, rozmawiałam z neanatologiem i też mi to polecała na odporność. Dzieci regularnie ją przyjmują od urodzenia (zresztą takie są zalecenia aby dzieciom do lat 3 ją podawać). Synek przez dwa lata poza drobnym przeziębieniem nie chorował natomiast teraz oboje nadrabiają mimo regularnego brania wit D3..

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Wszystkie leki które bierzemy są z przepisu lekarza, nigdy nie daję dzieciom nic na własną rękę :)

      Usuń
  7. Kochana pisałam kilka miesięcy temu o odporności. Jak chcesz wzmocnić rodzinę i zapobiec chorobom postaw na naturalne bomby jak czystek czy olej kokosowy. Jeśli jesteś ciekawa to zerknij w zakładki o zdrowym stylu życia i tam będzie post na temat odporności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poczytam :) Chociaż na razie bardziej w oko wpadło mi Twoje rękodzieło :D

      Usuń
  8. Spora kolekcja.... Duzo zdrowka zycze! U nas sezon na choroby tez sie zaczal, spadl chyba razem ze sniegiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas śniegu brak... a może właśnie wymroziłyby zarazki.. Również dużo zdrówka życzę :-) Mam nadzieję że szybciej przejdzie niż u nas.. Moja mała oprócz zapalenia ucha złapała silne zapalenie gardła i od dziś znowu antybiotyk...

      Usuń
  9. Nie musisz mi mówić co znaczy choroba. Mój starszy synek poszedł we wrześniu 2014 r do przedszkola i od tamtej pory koszmar. Nie wspomnę o tym że jak starszy chory to po 2 dnich młody od razu łapie przeziębienie. Młodszy wychodzi z przeziębienia, starszy znowu coś z przedszkola przynosi. I tak wygląda moje życie od trzech miesięcy - to tak dla pocieszenia innych mam. Aha- Twoja apteczka to pikuś przy mojej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jeszcze nie chodzi do przedszkola, a takie cyrki... Zastanawiam się czy dać go od września, bo ciągle słyszę że dzieci w przedszkolu non stop chorują.. Zdrówka życzymy, oby jak najszybciej się skończyły chorobowe przygody!

      Usuń
  10. Ojej u CIebie też nie fajnie:( Biedna Niunieczka. Dużo zdrowia i dla Was!!! Moja apteczka niestety jest jeszcze większa i pomyśleć, że kiedyś nie miałam w domu nawet tabletek od bólu głowy:) Trzymam kciuki za Was.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do jesieni miałam tylko jedną półeczkę na kilka niezbędnych leków małego, a w 3 miesiące zrobiło się tyle że nie wiadomo gdzie to włożyć... My też trzymamy za Was kciuki! Pozdrawiam

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger