niedziela, 21 grudnia 2014

27. Był Mikołaj są prezenty ;-)

Dzień pełen wrażeń za nami, bo dziś u nas była taka "pierwsza wigilia" :-) Dużo szykowania, ale i jeszcze więcej przyjemności. Wspólne spotkanie z całą moją rodzinka dobiegło końca. Goście nie mogli się doczekać i przyjechali godzinę wcześniej. O matko a ja w proszku! Towarzysz M. wykorzystany do prasowania obrusu tak się uwijał, że dla zaoszczędzenia czasu (jak zaalarmowałam cały dom że podjechali) wyprasował obrus na stole! Zarzuciliśmy szybko bieżnik w gwiazdki na stół i kwiatka na środek i ufff zdążyliśmy ;-)
Gorzej było z jedzeniem bo nie było gotowe, Misiek spał sobie w najlepsze a Niunia (jakby mama miała mało roboty) postanowiła dorzucić robotę pieluchową, po której wypadało dziecko przebrać ;-)
Na szczęście Towarzysz M. pomógł a rodzinka zajęła się malucha i więc na umówioną godzinę się wyrobiłam..




Prezentów u nas była w tym roku cała góra! Aż choinka biedna za mała ;-) Choć jak wiadomo większość do kogo należała ;-) Głównie to rzeczy "wielkogabarytowe" zajęły to miejsce.
A były to ciuchcia dla Miśka i wózek na lalki Niuni :-) A do tego cała masa miśków i lalek...


Matka oszalała i całą masę książek nakupowała.. Babcia się dołączyła i całą kolekcję stworzyła.

A wśród tej kolekcji prym wiedzie wielki książeczka "Naciśnij mnie" . Uwierzcie nie sądziłam, że Miśkowi aż tak się spodoba. Ciągle naciska kropki, pociera macha książeczką i dmucha..

Resztę prezentów jak przestestujemy na spokojnie to pokażemy. Dziś uciekam spać bo rano trzeba wstać. Jutro wyjeżdżamy do teściów w okolice stolicy, a ja nie spakowana! Trzymajcie kciuki za sprawne pakowanie ;-)  Pozdrawiam serdecznie :-)

16 komentarzy:

  1. O jej... jak dużo prezentów! Pół pokoju! Musieliście być bardzo grzeczni. Wigilia przed czasem ale ważne, że spędzona w gronie najbliższych. I aż dymi pozytywnymi emocjami ten post.
    Pozdrawiamy
    MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda mnóstwo pozytywnej energii naładowane. Może przeżyje spotkanie z treściami ;-) A najgrzeczniejsze to chyba dzieci były,bo to one dostały najwięcej prezentów :-) pozdrawiamy

      Usuń
  2. fajne prezenty!! najlepsza jest ta góra książeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj nie mógł się zdecydować, którą chce :-) a jeszcze ciotki i babcia dokupily więc niezła kolekcja powstała aż trudno było się małemu zdecydować którą chce na dobranoc :-)

      Usuń
  3. Paweł uwielbia te książeczki z serii "Pojazdy". Świetne są. W ogóle książki <3 A wózek cudowny, od samego patrzenia można się zakochać. Gdybym miała córeczkę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mały też jest fanem motoryzacji ;-) A wózek i jemu podupadł do gustu - wozi w nim samochody hehe ;-)
      Córeczka fajna sprawa - polecam :-P

      Usuń
  4. hehe biedna choinka zginęła w tej masie prezentów;) Ale radość dzieciaków bezcenna:) Mój synek też jest fanem pociągów więc podobny prezent znajdzie pod choinką a książeczki boskie uwielbiamy "Naciśnij mnie", którą kiedyś udało mi się wygrać w konkursie więc tym bardziej darzę ją sentymentem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty długo tam nie zagrzały miejsca. Misiek jako pomocnik Mikołaja wszystkim rozniósł a ciuchcia sprawila największą radość chyba tacie i pradziadkowi - mieli zabawę z rozkładaniem :-)

      Usuń
  5. same fajne książeczki. u nas też ostatnio 'naciśnij mnie' jest na tapecie. Młody uwielbia naciskać na te kropki. Nauczył się dzięki temu liczyć głośno do 5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa dla Młodego! Mój mały liczyć nauczył się na mleku :-P 10 miarek mleka sypiemy do butelki na noc ;-) (taka u nas jeszcze kolacja bo mały przyjmuje leki). A "naciśnij mnie" robi furorę mały caly czas chodzi i trzęsie książką albo na nią dmucha :-)

      Usuń
  6. Wózek prześliczny :). Cudownie, że mieliście tak udane spotkanie :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wózek nie tylko śliczny ale i praktyczny, pomieści nawet Niunię :-)

      Usuń
  7. Fajnie, że tak "książeczkowo" :). Udane prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty udane :-) A książeczek taki wybór że nie wiadomo co wziąć :-)

      Usuń
  8. Nic nie mów, do mnie teście wchodzą w Wigilie a ja w spodniach i staniku do tego z ręcznikiem na głowie. W te pędy poleciałam się ubierać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe... nie ma co, na teściów zawsze można liczyć :p

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger