czwartek, 6 listopada 2014

9. Koszmarne bajeczki

Jakiś czas temu kupiłam synkowi nową książkę na dobranoc "365 opowiastek na dobranoc".

Chciałam urozmaicić tradycyjne polskie baśnie, które czytaliśmy... i faktycznie urozmaiciłam. Szczerze nie polecam, pieniądz wyrzucone w błoto, opowiastki od początku mi nie podchodziły, ale stwierdziłam, że skoro kupiłam to przeczytamy...  do wczoraj. Wczoraj trafiłam na koszmarną bajeczkę... sami posłuchajcie.

"Nocny koszmar duszka"

Mały duszek obudził się z krzykiem.
- Mamo, mamusiu, na pomoc! Śniło mi się, że mięciutki różowy króliczek przytulił się do mnie i polizał mnie po czubku nosa.
- Och, mój biedaczku! Ależ musiałeś się wystraszyć! - pocieszyła go mama. - Wczoraj wieczorem zjadłeś zbyt dużo odchodów karaluchów. To dlatego przyśnił ci się taki śliczny sen.
- Mógłbym poprosić o szklankę sików nietoperza?
- Oczywiście! A teraz połóż się z powrotem na pajęczej sieci i niech cię przyśnią okropne koszmary, mój mały potworze.

Bardzo lubię książki wydawnictwa Olesiejuk szczególnie serię Obrazki dla maluchów - ale to jak dla mnie porażka!

2 komentarze:

  1. O rany! Kto wymyśla takie okropieństwa dla dzieci? W dodatku to ma im służyć do snu?? Tragedia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Weryfikacja obrazkowa jest trochę uciążliwa dla komentujących :P da się ją wyłączyć w ustawieniach:)

      Usuń

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger