środa, 29 października 2014

1. Pierwszy - nie taki najtrudniejszy..

Kiedyś popularne były pamiętniki, dziś w dobie internetu to blog spełnia podobną funkcję. Jedyna różnica nie pozostaje to tajemnicą ;)

Na brak czasu przy dwójce dzieci nie mogę narzekać, ale jakaś mała odskocznia gdzie mogłabym się podzielić tym co mi w głowie świta, co mnie trapi też się przyda.

Obecnie na tapecie mamy... ząbkowanie Niuni. 4 ząbki wyszły jej w miarę bezboleśnie (przynajmniej dla nas), a  z piątym się męczymy wszyscy. Ból, swędzenie i ogólne rozdrażnienie.. nie wiadomo jak pomóc dziecku by nie cierpiało... i samemu jak to wytrzymać. Noc praktycznie z głowy, tatuś dzielnie, tym razem został z małą, a ja musiałam spać z Miśkiem bo ciągle się budził i wołał "mami". Jednak spanie w łóżko, które ma 160 nie należy do przyjemnych, zwłaszcza dla osób które mają więcej centymetrów ;)

Przede mną jeszcze dziś góra prasowania i dokończenie zaproszeń na chrzciny Niuni.. Oj doba jest stanowczo za krótka...

Dziś uciekam na kawkę i zapraszam do zaglądania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger