środa, 31 grudnia 2014

30. Sielsko - anielsko czyli nie ma jak w domu :)

30. Sielsko - anielsko czyli nie ma jak w domu :)
Nie ma to jak w końcu położyć się we własnym łóżku :) Od początku wyjazdu tylko na to czekałam. Co tam, że u teściów łóżko szerokie jak z dzieckiem spać trzeba a kołdra... jedna. Więc zawsze ktoś poszkodowany, ale nie nasz synek który śpiąc w środku wywalał nogi na kołdrę bo było mu ...za gorąco.


środa, 24 grudnia 2014

29. Wesołych Świąt!

29. Wesołych Świąt!



Z okazji Bożego Narodzenia,
składam Wam serdeczne życzenia.
Niech Wam święta miłe będą, 
z dźwiękiem śpiewu i kolędą. 
Z wigilią tuż po zmroku,
 i w radosnym Nowym Roku.

wtorek, 23 grudnia 2014

28. Podróże

Kto lubi jeździć z dziećmi ręka w górę!?

Nigdy nie miałam problemu z jeżdżeniem, jednak odkąd mamy maluchy różnie z tym bywa. Nie zawsze podróż należy do przyjemnych. Krótka podróż (tak do 3 godz) nigdy nie była dla nas ciężka zazwyczaj dzieci dobrze ją znosiły. Im dalej niestety tym gorzej..
Kiedyś po jednej mega ciężkiej podróży usłyszałam że na spokój w samochodzie ma wpływ faza księżyca, że gdy pełnia dzieci nie chcą spać. Słyszeliście o czymś takim?
Nie wiem jak to jest i od czego zależy ale nieraz mam ochotę po prostu wysiąść z samochodu..
W październiku przejechaliśmy całą Polskę! Od nas znad morza na Śląsk.. dzieci jak aniołki spały sobie grzecznie, no z jedną przerwą na jedzenie, która trwała może 20 min.

niedziela, 21 grudnia 2014

27. Był Mikołaj są prezenty ;-)

27. Był Mikołaj są prezenty ;-)
Dzień pełen wrażeń za nami, bo dziś u nas była taka "pierwsza wigilia" :-) Dużo szykowania, ale i jeszcze więcej przyjemności. Wspólne spotkanie z całą moją rodzinka dobiegło końca. Goście nie mogli się doczekać i przyjechali godzinę wcześniej. O matko a ja w proszku! Towarzysz M. wykorzystany do prasowania obrusu tak się uwijał, że dla zaoszczędzenia czasu (jak zaalarmowałam cały dom że podjechali) wyprasował obrus na stole! Zarzuciliśmy szybko bieżnik w gwiazdki na stół i kwiatka na środek i ufff zdążyliśmy ;-)
Gorzej było z jedzeniem bo nie było gotowe, Misiek spał sobie w najlepsze a Niunia (jakby mama miała mało roboty) postanowiła dorzucić robotę pieluchową, po której wypadało dziecko przebrać ;-)
Na szczęście Towarzysz M. pomógł a rodzinka zajęła się malucha i więc na umówioną godzinę się wyrobiłam..


piątek, 19 grudnia 2014

26. Karta dań Kolacji Wigilijnej ;)

26. Karta dań Kolacji Wigilijnej ;)
Wigilia  to nie tylko ozdoby, prezenty to również jedzenie. Nie mówię tu już o kwestii religijnej, bo to całkowicie inna sprawa. Którą każdy przeżywa na swój sposób. Zawsze gdy wyjeżdżamy na święta do teściów przed wyjazdem robimy sobie u nas spotkanie z moimi bliskimi. Taką niby wcześniejszą Wigilię. Dzielimy się opłatkiem i składamy sobie wszyscy życzenia.
W tym roku święta mają wyjątkową oprawę stworzoną wspólnie z synkiem. Chyba najfajniejsze w tych świętach jest to przeżywanie razem z nim. Pokazywanie jemu tej naszej wspaniałej tradycji o której ostatnio tak trochę zapomniałam. W przyszłym roku na pewno dołączy do nas Niunia więc będzie jeszcze ciekawiej :-)

wtorek, 16 grudnia 2014

25. Świąteczny czar przygotowań

25. Świąteczny czar przygotowań
Nic tak bardzo mnie nie nastraja świątecznie jak ubrana choinka :-) Zawsze choinkę ubierało się u nas w domu w wigilię (tak było w naszych rodzinnych domach). My ze względu na to że wyjeżdżamy w tym roku do teściów postanowiliśmy ubrać naszą choinkę wcześniej. W te lata "wyjezdne" które spędzamy tam mamy zawsze w domu małą choinkę plastikową. Nie mniej radość z ubierania i oglądania jest ta sama :-) brak jedynie zapachu świeżej...
 Niestety nic go nie jest w stanie zastąpić. Bo święta to zapach choinki, pieczonych pierników :-)
Najbardziej czekam na święta w naszym domu. Już sobie je wyobrażam ;-) Ogromną choinkę, rozpalony ogień w kominku i całą rodzinę przy świątecznym stole :-) A najważniejsze jest to żeby były one u nas. Nic tak mnie nie wykańcza jak jeżdżenie. Chcę świąt u nas :-D

piątek, 12 grudnia 2014

24. List do Świętego Mikołaja :-)

24. List do Świętego Mikołaja :-)
Czas i na naszą wish listę. Trochę się zbierałam z nią bo kraina prezentów dziecięcych jest nie wyczerpanie wielka. Do tego my obchodzimy podwójną wigilię. Raz spędzamy ją z moją rodziną a raz z treściami. W tym roku padło na tych drugich więc wyjeżdżamy.. Jednakże zawsze przed wyjazdem tam organizujemy sobie z moimi bliskimi taką wcześniejszą wigilię tutaj. Podczas niej też przychodzi do nas Mikołaj taki wcześniejszy :-)

wtorek, 9 grudnia 2014

23. Świąteczne dekoracje

23. Świąteczne dekoracje
Wczoraj dzień był zabiegany, synek na służbę oddany więc nie było okazji razem coś po robić. Jednak dzisiaj czas mamy więc szybciutko nadrabiamy :-)

niedziela, 7 grudnia 2014

22. Wyróżnienie blogowe

22. Wyróżnienie blogowe
Dostałam niedawno nominację dla mojego bloga od Katarzyny O. z bloga http://kiedymamaniespi.blogspot.com oraz dziś znalazłam się w drugiej u Zwykłej Matki z bloga http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com. Bardzo się cieszę, że wpadłam komuś w oko ;) Dziękuję, że codziennie do mnie zaglądacie i mnie podglądacie :) Miałam już styczność z nią na moim blogu robótkowym. Więc już wiem z czym to się je ;)

sobota, 6 grudnia 2014

21. Mikołajki :)

21. Mikołajki :)
Śniegu co prawda u nas brak i jakoś się na niego w najbliższym czasie nie zapowiada. Ale klimat mikołajkowy zapanował od samego rana :)

wtorek, 2 grudnia 2014

20. Kartki świąteczne - handmade ;)

20. Kartki świąteczne - handmade ;)
Korzystając z okazji że Niunia ucięła sobie drzemkę a obiad został z wczoraj :-) Dziś zabraliśmy się z Miśkiem za kartki świąteczne. Ubaw był po pachy ponieważ pierwszy raz bawił się klejem. Jakoś dotychczas matka za długo się zbierała z pokazaniem mu takiej zabawy...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

19. Grudniowe postanowienia

19. Grudniowe postanowienia
Trochę na ostatnią chwilę, ale naszła mnie dziś pewna myśl aby zrobić sobie wyzwanie grudniowe. Takie przygotowanie do świąt. Aby codziennie zrobić coś związanego ze świętami, aby poczuć tą magię świąt, bo ostatnio ciągle człowiek jakiś taki zabiegany :)

A może i wy zechcecie podjąć ze mną takie wyzwanie? :)

niedziela, 30 listopada 2014

18. Łapiemy promienie słońca

18. Łapiemy promienie słońca
Ostatni okres nas nie rozpieszcza. Pogoda za oknem fatalna, szaro, buro i do tego zimno.. Dzieciaki od 2 tygodni chore :( Najpierw zapalenie gardła a teraz nie kończący się katar... Ale gdy dziś wstaliśmy i zobaczyliśmy tą piękną pogodę wiedzieliśmy, że musimy wyjść.. Mimo, że pogoda zdradliwa i mimo pięknego słońca było okropnie zimno, to był cudowny orzeźwiający spacer.. Mam tylko nadzieję, że bakterie się wymroziły i dłużej nas nie będą trzymały :)

czwartek, 27 listopada 2014

17. Kompleciki od Lela Blanc

17. Kompleciki od Lela Blanc
Nie szukałam kocyka bo plan miałam inny. Nie dawno nauczyłam się szyć na maszynie i w planach miałam wymarzony kocyk z minky w zasadzie kolor minky i bawełna wybrane. Nie spieszyłam się jednak bo muszę oddać maszynę do czyszczenia, bo po latach nie używania zwyczajnie się zastała. Jednak jak go zobaczyłam wiedziałam, że muszę go mieć po prostu się... ZAKOCHAŁAM :D

Bo która fanka szycia, filcu i koralików nie zakochałaby się w tym :) Nosiłam się z zamiarem równo tydzień, aż w końcu nie wytrzymałam... Dodatkowo w podjęciu decyzji pomógł mi przypływ gotówki po chrzcinach, bo żeby nie wydać na byle co to warto coś dzieciakom kupić :)

I tym sposobem staliśmy się posiadaczami cudownych komplecików od Lela Blanc :) Wspaniałe, miękkie i przyjemne w dotyku, aż chce się przytulać :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

16. Książeczki dla maluchów

16. Książeczki dla maluchów
Kolejna porcja naszych nowych - starych książeczek. Starych bo kupionych jakiś czas temu, nowych bo nie chciałam synkowi dawać wszystkich na raz więc dla niego są nowe :)

Kolejne książeczki z naszej domowej kolekcji z serii "Obrazki dla maluchów"

1. "Przyroda. Obrazki dla maluchów" - wyd. Olesiejuk
 Lubimy, mówimy, opowiadamy :)


piątek, 21 listopada 2014

15. Kuchnia dziecięca + eko jedzonko :)

15. Kuchnia dziecięca + eko jedzonko :)
Dojechała do nas kuchnia.. :-) Mały był tak podekscytowany, że nie mógł się doczekać złożenia. A gdy już stanęła gotowania, pieczenia, mycia nie było końca tak mu się oczy świeciły :-)

A wg mnie nie wybraliśmy nic specjalnego. Zwykłą plastikową kuchnię Smoby Mini Tefal. O taką...

środa, 19 listopada 2014

14. Chrzciny a po chrzcinach...

14. Chrzciny a po chrzcinach...
A po chrzcinach dopadło nas choróbsko :( Od miesiąca grafik intensywnie napięty a tu zmiana planów. W czwartek mieliśmy stawić się z małym na badanie do szpitala. Już w zeszłym miesiącu nas nie przyjęli bo skończył parę dni wcześniej antybiotyk. Teraz zalecenie że przez 2 tyg wcześniej ma być zupełnie zdrowy bo inaczej nie przyjeżdżać..no i niestety trzeba było wszystko odwoływać. I znowu siedzenie i czekanie na kolejną wizytę i pilnowanie żeby się nie rozchorował.. :-(

A z przyjemniejszych rzeczy...chrzciny :-) Mimo moich obaw wszystko się udało idealnie. Kilka naszych chrzcinowych rzeczy.. zaproszenia robione przeze mnie i sukieneczka zrobiona przez babcię :-)

poniedziałek, 17 listopada 2014

13. Dzień wcześniaka

13. Dzień wcześniaka
Miało być dziś o naszym nowym nabytku..  dziecięcej kuchni. Ale przez przypadek dowiedziałam się, że mamy dziś DZIEŃ WCZEŚNIAKA. A ja nieoświecona matka mam w domu dwa takie skarby :) Nie były to skrajne wcześniaki, ale i tak najadłam się strachu.

Synuś mój urodził się w 36 tc. Pierwsza wyczekana, wytęskniona ciąża, niestety od połowy zagrożona przedwczesnym porodem z uwagi na niewydolność szyjkowo - ciśnieniową. Dzięki leżeniu, założonemu pessarowi oraz tonom leków i kroplówek udało się donosić tak daleko.

Córeczka urodziła się w 34 tc. Ciąża od początku objęta wysokim ryzykiem z dwóch powodów. Oczywiście scenariusz ten sam również leżenie (ile się dało przy moim rozbrykanym maluchu), pessar, leki i kroplówki. Może i dałabym radę wytrzymać dłużej gdyby mnie nie wyprowadziła z równowagi rodzina męża (teściowie + jego siostra + poniekąd on sam). Ale brak słów, może kiedyś jak mi znowu podpadną (a robią to często) to się wam wyżalę w złości ;)

piątek, 14 listopada 2014

12. Książeczki dla maluchów

12. Książeczki dla maluchów
Jakiś czas temu doszły do nas nowe książeczki (wspominałam o nich tu).
Wydawnictwo nam dobrze znane - Olesiejuk. Bardzo lubimy książeczki i różne inne przydatne dodatki (poza jednym wyjątkiem o którym pisałam tutaj).

 Dziś pokażę wam czym się ostatnio zajmuje my. Misiek wciągnięty na maksa. A najfajniejsze jest to że coraz więcej mówi. Wiem, wiem.. pewnie za jakiś czas będę żałowała że aż tak dużo mówi :-)
Ale na razie cieszy mnie to niezmiernie :-)

A wiec wróćmy do książeczek..
1. "Ciało. Obrazki dla maluchów" - wyd. Olesiejuk
Jakże ekscytujące jest ciało w wieku 2 lat, a szczególnie odkrycie, że tam w nas jeszcze coś jest ;p

środa, 12 listopada 2014

11. Naklejki ścienne - tak czy nie?

11. Naklejki ścienne - tak czy nie?
W zeszłym roku gdy remontowaliśmy pokój dla dzieciaków miałam pomysł, żeby namalować na ścianach zwierzaki... tak, tak własnoręcznie :) Jednak trafiłam na allegro na naklejki ścienne i stwierdziłam, że ja tak ładnie pewnie nie namaluję zwierzątek a i roboty będzie mniej bo co to nakleić i gotowe. Zamówiliśmy w sumie jeden wielki zestaw ze zwierzątkami, naklejkę - drzewo z miarką oraz mapę, a to dlatego że razem z M. jesteśmy... geografami :)
Naklejki są bardzo ładne i kolorowe, bardzo ożywiły dziecięcy pokój, jednak niestety po roku niemal każda się odkleja. Więc w sumie czy było warto... myślę, że mimo wszystko warto :) Bo radość dziecka była bezcenna. Do tej pory uwielbia chodzić i pokazywać na ścianie zwierzątka. Na razie chodzę raz w tygodniu i dociskam ściereczką te naklejki, żeby tak nie straszyły. Szkoda tylko, że pewnie za jakiś czas odpadną i będzie trzeba wymyślić coś w ich miejsce. Mam nadzieję, że do tego czasu będziemy już się budować :D

sobota, 8 listopada 2014

10. Hobby mamy :)

10. Hobby mamy :)
Dziś mniej dziecięco bardziej kobieco.. :) Dziś trochę o mnie, choć z dziećmi w tle. Powiecie, że może staromodnie, że tym nasze babcie się zajmowały.. ale ja też to lubię. A mianowicie lubię rękodzieło, a dokładniej sama je wykonywać. Jak szalona porywam się co róż na nowe techniki (jakbym miała mało zajęć :) )

U mnie w domu zawsze się robiło. Robiła babcia, mama a teraz robię i ja. A co robię, robię na szydełku, na drutach, wyszywam i masę innych rzeczy. Trochę moich rzeczy znajdziecie tu http://robotkowo-jessi.blogspot.com/ :)

A dziś wam pokażę moje przygotowania na zimę :) Czapka z szalikiem dla synka.


Kolorki dobrane tak aby połączyły kombinezon (szary z pomarańczowymi elementami) oraz buty zimowe (niebieskie). Komplecik wykonany z mięciutkiej i przyjemnej włóczki Everyday Big

Model niestety nie dał się ustrzelić w komplecie, bo przecież to na dwór ;)

A na drutach już kolejna rzecz tym razem dla córeczki :)

czwartek, 6 listopada 2014

9. Koszmarne bajeczki

9. Koszmarne bajeczki
Jakiś czas temu kupiłam synkowi nową książkę na dobranoc "365 opowiastek na dobranoc".

środa, 5 listopada 2014

8. Butelki - szklane czy plastikowe?

8. Butelki - szklane czy plastikowe?
Ostatnio zafascynowały mnie szklane butelki. Gdy kupowałam butelki dla synka (2-lata temu) bardzo ciężko było je dostać więc zwyczajnie sobie odpuściłam.. Teraz pomału przechodzimy z córeczką na sztuczne karmienie i znowu ich poszukiwałam. Jakiś czas temu zakupiłam szklaną buteleczkę Aventa. Niestety znalazłam jedynie małą, bardzo mi się podoba ale mleka czy kaszki z niej nie wypije bo musiałabym robić 2 razy. Do tego nakrętka cały czas "odskakuje" przez co zalewa dziecko..
Wczoraj ku mojej radości znalazłam w Smyku większe z Canpol Babies 240 ml.  Żałuję, że nie udało mi się trafić na 330 ml (starczyłyby na dłużej ;) ). Mam nadzieję, że sprawdzą się lepiej - właśnie się sterylizują, więc od jutra testujemy :)
A wy jakie lubicie? Szklane czy plastikowe?

7. Wolne

7. Wolne
Jak miło czasami wyrwać się z domu, bez męża, dzieci - jedynie z koleżanką na zakupy i ploteczki. Akumulatory naładowane na kolejne starcie z dziećmi, i nawet wstawanie w nocy staje się jakby mniej męczące :)
A po powrocie widok maluchów wspólnie oglądających bajeczkę bezcenny :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

6. Plan - Mini kuchnia

6. Plan - Mini kuchnia
Też chcę, też muszę, też potrzebuję. Zakochałam się w pomyśle posiadania kuchni :) Nie, nie dla siebie.. ja już mam, ale dla moich makuchów. Przeszukuje internet, poszukuję pomysłów i nie wiem co wybrać. Bo Ci co oglądali wiedzą, że wybór jest ogromny.
Dla ułatwienia przyjęłam sobie kilka kryteriów, więc powinna mieć: piekarnik, lodówkę, zlew, półki.
Dziecięcych zabawek jak wiadomo ciągle przybywa więc pewnie i u nas będzie "dochodził" sprzęt kuchenny, a różne szafeczki, półeczki w kuchni będą idealne do przechowywania tych rzeczy.

A spośród kuchni możemy wybierać: drewniane, plastikowe, używane czy nowe możemy też sami zmontować kuchnię. A oto kilka przykładów kuchni które mi się podobają. Niestety część jest poza zasięgiem finansowym...


Wspaniałe kuchnie drewniane:
1. Kuchnia Czerwona Retro KidKraft

http://wonder-toy.com/kuchnie-dla-dzieci-kuchnia-czerwona-retro-kidkraft-wonder-toy/p,152105


niedziela, 2 listopada 2014

5. Pokój dziecięcy - kopalnia pomysłów mamy :-)

5. Pokój dziecięcy - kopalnia pomysłów mamy :-)
Pokój dziecięcy - kopalnia pomysłów mamy :-) Nasz pokój był robiony raptem rok temu. Wcześniej Misiek dzielił swój pokój razem z nami. Trochę z wygody, bo ciężko było go wynieść od nas z sypialni i trochę z przymusu, bo docelowy dziecięcy pokój był "zajęty". Kiedy rodzinka miała się powiększyć zabraliśmy się za wyprowadzkę rzeczy z pokoju i jego remont. Pokój był w fatalnym stanie... stare tapety i odpadające kasetony... Więc należała mu się totalna metamorfoza :-) Przed malowaniem wiedzieliśmy już kto siedzi w brzuszku więc cel był jasny - robimy pokój dla parki :-) Postawiliśmy na uniwersalny styl... w zwierzątka. Do tego miał być kolorowy i zabawny dla dzieci. Aby dobrze się w nim czuły...

Oczywiście nie minął rok jak mój gust się zmienił... więc szukam choć drobnej zmiany :-)

Z potrzeby posiadania "garażu" oraz szafeczki na rosnącą biblioteczkę dziecięcą wynalazłam ławeczkę. Ławeczkę obmyśliłam i przeliczyłam kilka razy aby w przyszłym roku móc jeszcze wstawić łóżeczko dla Niuni. Początkowo myślałam żeby kupić zwykłą półkę ścienna lub szafeczkę pod telewizor i przerobić - jednak znalazłam prawie to czego szukałam.


sobota, 1 listopada 2014

4. Halloween i Wszystkich Świętych

4. Halloween i Wszystkich Świętych
Halloween
Nigdy u nas w domu nie obchodziło się tego zwyczaju, ani my z mężem nie wyprowadziliśmy go u siebie. Mój mąż zawsze twierdził, że nie będziemy obchodzili tego pogańskiego zwyczaju naniesionego z Ameryki. Ale prawda jest taka, że i tak nasze dzieci się z nim spotkają, w przedszkolu, szkole..
Wczoraj na przykład wpadli do nas znajomi z synkiem ot takie zwykłe spotkanie przed weekendem.. Dzwoniąc umawiając się na godzinę uprzedzili nas niby w żartach że mały szykuje maskę żeby nas nastraszyć. Więc mimo, że nie obchodzimy tego dnia to przygotowałam słodycze. Jak się później okazało to i mieliśmy w tym roku obchód innych małych wędrowników.. Dzieci na prawdę przygotowane były bardzo widać że w swój strój włożyły sporo pracy i czasu... no i jak tu można tego nie obchodzić...

A to prezent z jakim przyszli znajomi ;)



piątek, 31 października 2014

3. Jesienne spacery

3. Jesienne spacery
Dawniej nie lubiłam jesieni ani zimy, jestem raczej ciepłolubna :) Jednak odkąd posiadam dzieci, pokazywanie im świata, odkrywanie go na nowo jest całkiem przyjemne :)

Przyjemne stały się wspólne spacery, zwykłe zbieranie czy kopanie liści. Nawet 13*C jakoś nie przeszkadza na dworze


czwartek, 30 października 2014

2. Edukacja od małego

2. Edukacja od małego
Czy wasze maluszki uwielbiają "czytać"? Misiek od małego uwielbiał oglądać książeczki i pokazywać palcem co jest na obrazku. Z wymową było nieco gorzej, dość opornie mu szła, dopiero od niedawna zaczyna mówić coraz więcej. Teraz już sam zaczyna pokazywać w książeczce różne rzeczy i nazywać je. Niunia na razie jest na etapie jedzenia wszystkiego. Ale już ma swoją ulubioną książeczkę. Bardzo jej pilnuje, gdy braciszek weźmie ją w swoje ręce to się głośno bulwersuje (a z natury to bardzo spokojne dziecko).

Ulubiona książeczka Niuni - Mowa Zwierząt - jest to mała książeczka w wersji harmonijkowej, wykonana z dość grubego kartonu, choć u nas została niestety "namoczona" przez córeczkę i rozeszła się na dwie części...



środa, 29 października 2014

1. Pierwszy - nie taki najtrudniejszy..

Kiedyś popularne były pamiętniki, dziś w dobie internetu to blog spełnia podobną funkcję. Jedyna różnica nie pozostaje to tajemnicą ;)

Na brak czasu przy dwójce dzieci nie mogę narzekać, ale jakaś mała odskocznia gdzie mogłabym się podzielić tym co mi w głowie świta, co mnie trapi też się przyda.

Obecnie na tapecie mamy... ząbkowanie Niuni. 4 ząbki wyszły jej w miarę bezboleśnie (przynajmniej dla nas), a  z piątym się męczymy wszyscy. Ból, swędzenie i ogólne rozdrażnienie.. nie wiadomo jak pomóc dziecku by nie cierpiało... i samemu jak to wytrzymać. Noc praktycznie z głowy, tatuś dzielnie, tym razem został z małą, a ja musiałam spać z Miśkiem bo ciągle się budził i wołał "mami". Jednak spanie w łóżko, które ma 160 nie należy do przyjemnych, zwłaszcza dla osób które mają więcej centymetrów ;)

Przede mną jeszcze dziś góra prasowania i dokończenie zaproszeń na chrzciny Niuni.. Oj doba jest stanowczo za krótka...

Dziś uciekam na kawkę i zapraszam do zaglądania :)
Copyright © 2014 Łobuziaki , Blogger